Prezydent Karol Nawrocki poinformował w poniedziałek o wecie m.in. nowelizacji ustawy o o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Decyzję argumentował m.in. tym, iż przedstawiony mu dokument nie dokonuje korekty w sprawie przyznawania 800 plus Ukraińcom. Nawrocki chce, aby otrzymywali je jedynie uchodźcy pracujący w Polsce.
Hipokryzja rządzących
Niedługo po ogłoszeniu tej decyzji część polityków koalicji rządzącej zaczęło krytykować prezydenta. Dzieje się to mimo tego, iż premier Donald Tusk popierał wspomniane zmiany w sprawie 800 plus w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej. Różnica polega na tym, iż szef rządu pozytywnie odnosił się do propozycji, gdy padła ona z ust Rafała Trzaskowskiego.
Jednym z krytyków decyzji prezydenta jest wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Już chwilę po ogłoszeniu weta zamieścił w sieci wpis, w którym oznajmił, iż "Nawrocki wyłącza swoją decyzją Internet Ukrainie". Politykowi Lewicy chodzi o to, że w tej samej ustawie, w której zwarte są zapisy o socjalnym świadczeniu dla Ukraińców, znajdują się również te, odnoszące się do wsparcia systemu Starlik na Ukrainie. Odpowiedział mu Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który oznajmił, iż twierdzenia Gawkowskiego to dezinformacja. Wskazał, że podobne rozwiązania znajdują się w projekcie przygotowanym przez prezydenta i wystarczy, że rządzący poprą jego ustawę we wrześniu.
Gawkowski w oparach absurdu
Gawkowski jednak w krytyce się nie zatrzymał - wręcz przeciwnie. We wtorek zamieścił kolejny wpis, w którym stawia Nawrockiemu niedorzeczne wręcz zarzuty. Pisze o tym, iż w Rosji z zadowoleniem przyjęto decyzję prezydenta a "pod postami Kancelarii setki rosyjskich trolli biją brawo i próbują zniechęcać Polskę do pomocy walczącej o niepodległość Ukrainie". I w tym momencie zaczynają się słowa pozbawione sensu.
"Chwalą, że Polska zmienia postawę wobec sąsiada, a Putin zyskał nowego sojusznika w Europie! Co za upokorzenie dla dotychczasowej polityki Prezydenta Andrzeja Dudy, który z odwagą i honorem stawał po właściwej stronie. A w placu prezydenckim (chodzi o Pałac Prezydencki - przyp. red.) już pewnie myślą jak się zgodzić na odbudowę i uruchomienie gazociągów Nord Stream! Długo nie czekaliśmy na działania nowego Prezydenta wspierające rosyjski imperializm"
– pisze wicepremier.
Dalej zapewnia, że "Polska nigdy nie dołączy do osi zła, bez względu na to jak bardzo starał się o to będzie Karol Nawrocki i jego zaślepione nienawiścią otoczenie".
W Rosji cieszą sie z postawy Prezydenta Nawrockiego blokującej wsparcie Ukrainy! Pod postami Kancelarii setki rosyjskich trolli biją brawo i próbują zniechęcać Polskę do pomocy walczącej o niepodległość Ukrainie.
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) August 26, 2025
Chwalą, że Polska zmienia postawę wobec sąsiada, a Putin zyskał…
"Niebezpieczny sygnał dla wrogów"
Na wpis Gawkowskiego zareagował m.in. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. - Panie Wicepremierze, Ministrze! Zalecam łyk zimnej wody. Nie przed, nie po, ale zanim popełni Pan kolejny tak kuriozalny wpis w mediach społecznościowych. Pańska histeria nie przystoi poważnemu urzędnikowi Państwa Polskiego - oznajmił.
"Pański wpis to wyraz ignorancji i braku wyczucia. To także niebezpieczny sygnał dla naszych wrogów. Przedstawiciel polskiego rządu przypisuje bezpodstawnie Prezydentowi RP wspieranie rosyjskiego imperializmu! To szczyt manipulacji, z którą powinien Pan raczej walczyć, a nie ją upowszechniać"
– podkreślił.
Leśkiewicz dodał, iż współczuję Gawkowskiemu, bo "jak widać krótkowzroczna polityczna kalkulacja przysłoniła interes Państwa, w którym pełni" on funkcję wicepremiera rządu Donalda Tuska.
Panie Wicepremierze, Ministrze! Zalecam łyk zimnej wody. Nie przed, nie po, ale zanim popełni Pan kolejny tak kuriozalny wpis w mediach społecznościowych. Pańska histeria nie przystoi poważnemu urzędnikowi Państwa Polskiego.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) August 26, 2025
Pański wpis to wyraz ignorancji i braku wyczucia. To…
Prawdziwe wsparcie imperializmu
Do słów Gawkowskiego odniósł się także Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz. Wskazał on prawdziwe działanie na rzecz imperialnej Rosji, które miało miejsce za poprzednich rządów Donalda Tuska. - Krzysztofie Gawkowski, wicepremierze, nikt nigdy w tym stopniu nie cieszył się z wpływów Rosji nad Wisłą, jak Putin z umowy SKW z FSB z 11 września 2013 r. - podkreślił.
"Ludzie którzy do tej hańby wtedy doprowadzili są dziś w służbach, komisjach sejmowych i instytucjach państwowych! Za Waszą sprawą!"
– podkreślił.
I dodał, :"czytaj i nie obrażaj więcej prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego ściga grożąc łagrem bandycka Rosja Putina, któremu w Polsce składano hołdy w latach 2007-2014!".
Cenckiewicz do swojego wpisu zamieścił fragment wspomnianej umowy SKW z FSB, który określał współpracę między Polską a Rosją w obszarze kontrwywiadu woskowego.
Krzysztofie @KGawkowski, Wicepremierze, nikt nigdy w tym stopniu nie cieszył się z wpływów Rosji nad Wisłą, jak Putin z umowy SKW z FSB z 11 września 2013 r.
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) August 26, 2025
Ludzie którzy do tej hańby wtedy doprowadzili są dziś w służbach, komisjach sejmowych i instytucjach państwowych! Za… https://t.co/zVN4YahPFC pic.twitter.com/p1BbNHbB92
Odnosząc się do słów o ściganiu Nawrockiego przez Rosję warto przypomnieć, iż chodzi o usuwanie sowieckich pomników z terytorium Polski w czasach, gdy kierował on Instytutem Pamięci Narodowym. O liście gończym za tę działalność informował m.in. rosyjski portal Mediazona.