Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odniósł się do przedłużającego się procesu wyboru sędziów do TK. Wskazał, że w Sejmie od wielu miesięcy pozostają nieobsadzone wakaty, a władza – jak relacjonował – może planować przegłosowanie wszystkich kandydatur jednocześnie.
– Panie redaktorze, ja nie wiem, co władza chce. Podejrzewany Donald T. na pewno ma wiele planów
– mówił, dodając, że zakłada możliwość „kolejnego naruszenia prawa, kolejnego łamania konstytucji, kolejnego łamania ustaw”.
Jednocześnie zaznaczył, że liczy na wybór „rzetelnych, wybitnych prawników, którzy nie chcą prowadzić wojny czy walki politycznej i którzy nie chcą łamać konstytucji czy prawa”.
– Ja jestem otwarty na takie osoby. Nie mówię nie
– podkreślił.
Prezes TK zapowiedział, że 10 marca Trybunał będzie rozstrzygał wniosek grupy posłów dotyczący ustaw o Trybunale Konstytucyjnym, statusu sędziów TK oraz przepisów regulaminu Sejmu.
– Zobaczymy, czy te zmiany będą zgodnie z ustawą i z konstytucją
– powiedział.
W swojej wypowiedzi odwołał się również do prezydenta.
– Jest pan prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jako ten, który stoi na czele naszego kraju (…) Liczę także na współpracę z panem prezydentem, aby tym najgorszym rzeczom zapobiec
– stwierdził.