Dziś o godz. 18:50 na rynku w Końskich odbędzie się otwarta debata TV Republika, TV Trwam i wPolsce24 z kandydatami na prezydenta, którzy pojawią się na miejscu. Z kolei o 20:00 w hali sportowej ma mieć miejsce debata Rafała Trzaskowskiego - jak na razie wszystko wskazuje na to, że z samym sobą - z udziałem TVN24, Polsatu i TVP w likwidacji.
W rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Marcin Przydacz ocenił, że "bez względny to, jak zakończy się cała sytuacja wokół debat, największym jej przegranym będzie Rafał Trzaskowski".
"Ewidentnie wykazuje się strachem przed debatą ze wszystkimi kandydatami. Ewidentnie boi się udziału w takiej debacie, w której nie ma cieplarnianych warunków, czyli takiej debacie, która była prowadzona przez dziennikarzy także z innych ośrodków niż te, które sympatyzują z Rafałem Trzaskowskim"
– powiedział.
Zdaniem posła PiS zwycięzcą z kolei będzie ten, "kto wykazuje się odwagą". - Odwagą w tym wypadku wykazuje się Karol Nawrocki. Z całą pewnością bierze udział w tych wszystkich dyskusjach, no i postawił jeden tylko warunek: może debatować także i w hali w Końskich pod warunkiem, że będzie do tej dyskusji dopuszczona największa telewizja informacyjna w Polsce - Telewizja Republika i telewizja wPolsce 24 - stwierdził.
"Warunek jest jeden, aby dopuścić - z szacunku do widzów, do wyborców, do wszystkich tych, którzy być może nie śledzą telewizji TVN, albo TVP likwidacji, tylko są widzami telewizji innych - aby również oni mieli szansę brać udział w tej w tej debacie. Więc wszystko zależy, tak naprawdę, od gotowości i odwagi sztabu Rafała Trzaskowskiego i także Telewizji Polskiej. No bo powiedzmy sobie wprost, Telewizja Polska, która jest chyba dzisiaj trochę przedłużeniem polityki rządu i polityki pana Trzaskowskiego no powinna jednak tutaj stanąć na wysokości zadania i zorganizować taką debatę, w której będą mogły brać udziału także inne redakcje"
– podkreślił.