W ten weekend minister sprawiedliwości Adam Bodnar ma dostać raport w sprawie zwolnienia z więzienia mordercy działacza PiS Ryszarda Cyby. Kontrowersje w tej kwestii mnożyły się od samego początku.
Ryszard Cyba został skazany na dożywocie za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa w biurze PiS w Łodzi w 2010 r. Miał spędzić w więzieniu, co najmniej 30 lat, ale na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Łodzi, w marcu po odbyciu 14 lat więzienia opuścił zakład karny. Jego wyjście na wolność ujawniła Telewizja Republika. Później pojawiły się sprzeczne informacje, gdzie ma przebywać morderca: mówiono o DPS-ie, schronisku dla bezdomnym czy szpitalu psychiatrycznym. Wątpliwości budziło również to, kto wywiózł Cybę z więzienia - dwójka wiceministrów sprawiedliwości podawała różne wersje (transport medyczny lub konwój Służby Więziennej). Niezalezna.pl ujawniła, że obecnie "Cyba przebywa w wojewódzkim szpitalu dla psychicznie i nerwowo chorych w Lubiążu".
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przyznał, że wczoraj spotkał się z łódzkimi prokuratorami. Powiedział, że rozmawiał z nimi na temat merytoryczności decyzji śledczych, którzy nie złożyli zażalenia na postanowienie Sądu Okręgowego w Łodzi z 25 lutego, na mocy którego skazany na dożywocie za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa w biurze PiS w Łodzi w 2010 r. został zwolniony z więzienia.
Poprosiłem o przygotowanie bardzo kompleksowego raportu z całej tej sprawy. Ten raport ma być mi przedstawiony w weekend. Później będę się zastanawiał, co dalej i co z tego raportu bardzo konkretnie wynika, także w świetle przepisów regulaminu urzędowania jednostek prokuratury
– powiedział minister.
Dopytywany, czy już na obecnym etapie można mówić o nieprawidłowościach, wskazał, że sprawą Ryszarda Cyby zajmowały się różne instytucje, takie jak sąd, prokuratura czy Służba Więzienna. "I wszyscy wykonują swoje zadania zgodnie z procedurami, natomiast w pewnym sensie gdzieś brakuje wyobraźni - jakie są konsekwencje tych podjętych decyzji. A co więcej brakuje tych działań komunikacyjnych, które być może mogłyby spowodować, że nie bylibyśmy w tej sytuacji, która myślę, że dla wielu osób była niespodziewana" - ocenił Bodnar.
Minister podkreślił też potrzebę wyciągnięcia z tej sprawy "wniosków systemowych".
Ta sprawa pokazuje, że nasze prawo i system funkcjonowania państwa, nie jest doskonały, nie jest przemyślany na tyle, żeby uwzględniać właśnie sytuację tych osób, które już nie mogą odbywać kary pozbawienia wolności ze względu na ich stopień zaawansowania choroby, że już de facto nie rozumieją, że odbywa się w stosunku do nich kara, i w jaki sposób można by te osoby przenieść w tym momencie do miejsca, które byłoby dostosowane do ich szczególnej sytuacji zdrowotnej
– wskazał.
Wcześniej, w czwartek, Bodnar ocenił, że w sprawie Ryszarda Cyby było wiele błędów na poziomie funkcjonowania różnych instytucji i koordynacji działań. Zapowiedział, że należy spodziewać się wniosków personalnych i zmian systemowych.