Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Morawiecki żąda dymisji szefostwa policji i Straży Granicznej. Skrytykował rząd. "Co to jest za tempo?"

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki zażądał dymisji szefostwa Polskiej Policji i Straży Granicznej; jego zdaniem funkcjonariuszy jest zbyt mało, by chronić polsko-niemiecką granicę. Wiceszef PiS domaga się też od rządu wprowadzenia tarczy chroniącej przygranicznych przedsiębiorców.

Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Porajowie (gm. Bogatynia) skrytykował działania rządzących i odniósł się do decyzji o wprowadzeniu tymczasowych kontroli granicznych od 7 lipca do 5 sierpnia.

Reklama

Co to jest za tempo? Co to jest za tempo obecnego premiera? Jak padały przedsiębiorstwa w czasie Covid-u, to w ciągu 72 godzin zrobiliśmy program i były pieniądze na koncie. Co to w ogóle jest za gadanie, że oni będą robić kontrole za jakiś czas? Przy tym stanie etatów?” - pytał Morawiecki, nawiązując do tarczy antykryzysowej dla firm, wprowadzonej przez jego rząd w czasie pandemii.

Zdaniem wiceprezesa PiS komendanci Policji i Straży Granicznej (nadinsp. Marek Boroń i gen. dyw. SG Robert Bagan) powinni zostać zdymisjonowani. Jako powód wskazał niewystarczającą - jego zdaniem - liczbę etatów w polskich służbach. „Nie wykonują (oni) swoich zadań, tak jak powinni wykonywać. Z tym mamy dzisiaj do czynienia” - ocenił Morawiecki.

Zdaniem polityka PiS, wprowadzenie kontroli granicznych to efekt nacisku społecznego i politycznego.

Podczas spotkania Morawiecki powiedział, że domaga się wprowadzenia tarczy dla polskich przedsiębiorców z województw: dolnośląskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego, bo prowadzone w tej chwili kontrole przez stronę niemiecką, a od 7 lipca również polską, uderzają w ich interes. „W poniedziałek chcę widzieć tarczę dla przedsiębiorców” - powiedział Morawiecki.

Źródło: PAP
Reklama