Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Morawiecki podziękował Klubom Gazety Polskiej. "Była to bardzo udana akcja i potrzebna"

"Mam przekonanie, że po stronie rządzących jest dziś jest plan, który ma doprowadzić do zdezawuowania wyników wyborów" - mówił w programie Tomasza Sakiewicza "Polityczna Kawa" w TV Republika były premier Mateusz Morawiecki.

Podczas gdy Sąd Najwyższy rozpatrywał protesty wyborcze, przed gmachem w Warszawie odbyła się duża manifestacja Klubów Gazety Polskiej w obronie SN, jak również demokratycznego wyniku wyborów. Była to reakcja na doniesienia o możliwym wejściu służb do budynku sądu w celu zabezpieczenia materiałów wyborczych. A - jak wiadomo - niektórzy politycy rządzącej koalicji otwarcie kwestionują demokratyczny wybór Polaków, którzy uznali 1 czerwca, iż prezydentem będzie Karol Nawrocki.

Reklama

Były premier Mateusz Morawiecki gościł dziś w "Politycznej Kawie", gdzie podsumował wydarzenia ostatnich dni.

Mam przekonanie, że po stronie rządzących jest dziś jest plan, który ma doprowadzić do zdezawuowania wyników wyborów, do zmniejszenia jego wartości, do pokazania, że "coś było tam nie tak". Ta informacja, że wybory zostały przegrane, została przekazana 2 czerwca, ale jak to bywa z takimi informacjami - koalicja rządząca nie spodziewała się tego. Działa to jak wibrująca pięść, po jakimś czasie dochodzi do nich, że jest z nimi krucho, że zaczynają pękać po szwach.

– powiedział Morawiecki.

Sądzę, że wejście do SN było jednym z elementów planowanej przez nich akcji - kontynuował były premier. Po czym przyszedł czas na podziękowanie...

"Chcę pogratulować i podziękować szybkiej reakcji Republiki i Klubów Gazety Polskiej. W ciągu kilku godzin zorganizowały one blokady niecnych potencjalnych działań ze strony rządowej. Gdyby doszło do rękoczynów, gdyby policja zaatakowała patriotyczne zgromadzenie, to rządzący mieliby notowania szorujące po dnie. Była to bardzo udana akcja i potrzebna" - mówił gość Tomasza Sakiewicza.

Próba zakwestionowania wyborów jest próbą budowy sekty wyznawców dla Tuska i Giertycha, która będzie w stanie przetrwać chude lata idące dla Platformy Obywatelskiej. Wszyscy przywódcy międzynarodowi, z wyjątkiem Putina i Łukaszenki, pogratulowali Karolowi Nawrockiemu. Ale jeszcze premier Tusk zapomniał pogratulować, nie może otrząsnąć się z porażki.

– dodał, zaznaczając, że Nawrocki "zniósł ataki i na końcu jest wielkim zwycięzcą". 

Źródło: TV Republika
Reklama