Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Mamy zabezpieczony obszerny materiał dowodowy”. Nowe informacje na temat rakiety na Lubelszczyźnie

- Trwają specjalistyczne czynności zmierzające do tego, żeby zabezpieczyć wszelkie odłamki elementy tej rakiety oraz pobierane są próbki ziemi. Mamy już zabezpieczony bardzo obszerny materiał dowodowy. Ten materiał dowodowy będzie skierowany do biegłych z laboratorium z Żandarmerii Wojskowej, którzy precyzyjnie odtworzą z czym mamy do czynienia - przekazał z rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marcin Kozak, informując o czynnościach podjętych w związku z wybuchem rakiety na terenie powiatu biłgorajskiego.

W nocy z środy na czwartek doszło do eksplozji rakiety w powiecie biłgorajskim na terenie Lubelszczyzny. Wybuch miał miejsce zaledwie 2 km od najbliższych zabudowań. Jako pierwsza, o tym, co mogło spać na terenie Polski poinformowała strona ukraińska. Według informacji ministra spraw zagranicznych Ukrainy chodzi o rosyjską rakietę manewrującą Ch-101.

Po wybuchu w okolicznych miejscowościach zawyły syreny. Mieszkańcy tamtejszych rejonów szukali informacji na temat powodu ich uruchomienia - bezskutecznie. Nawet Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie zareagowało i nie wysłało komunikatu w tej sprawie.

Przed południem, podczas posiedzenia zespołu koordynacyjnego w Lublinie premier Donald Tusk poinformował, że już dzień wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował go, że "mają precyzyjne informacje, że Rosja zaatakuje masywnie".

Obszerny materiał dowodowy

Na miejscu zdarzenia trwają czynności prokuratury. Przed godziną 15. Marcin Kozak rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie potwierdził, że w wyniku wybuchu rakiety powstał lej "o szerokości około 10 metrów i głębokości około 5 metrów. 

"Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą – nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach CH-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości [...] Trwają specjalistyczne czynności zmierzające do tego, żeby zabezpieczyć wszelkie odłamki elementy tej rakiety oraz pobierane są próbki ziemi. Mamy już zabezpieczony bardzo obszerny materiał dowodowy. Ten materiał dowodowy będzie skierowany do biegłych z laboratorium z Żandarmerii Wojskowej, którzy precyzyjnie odtworzą z czym mamy do czynienia"

– powiedział.

Teren przeczesują żołnierze WOT

Jak dodał, na miejsce przybyli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy przeczesują okoliczne pola. -  Z jednej strony [....] chcemy mieć pewność, że zabezpieczyliśmy wszelkie ślady związane z tym zdarzeniem, wszelkie elementy. Z drugiej strony chcemy mieć pewność, że na tym na miejscu zdarzenia i w okolicznych polach nie będzie śladów, elementów po tym wybuchu - przekazał.

"Przed przystąpieniem do zasadniczych czynności na miejscu zdarzenia teren został zmapowany dronem, latał tutaj przez dłuższy czas dron, który mapował cały teren, robił zdjęcia klatka po klatce, sektor po sektorze, aby zmapować to miejsce i aby określić mniej więcej zasięg, który powinien być przez nas zbadany i zgodnie z tymi wstępnymi wnioskami, które wynikały z mapowania tego terenu żołnierze WOT, również i inne służby, zmierzają do tego, aby przeczesać ten teren"

– oznajmił.

Jak przekazał, prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz sprowadzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa powszechnego. Kozak - tłumacząc to dobrem śledztwa - nie chciał powiedzieć, czy na zebranych odłamkach widnieją jakieś napisy.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka