Niezależna.pl: Wiele wskazuje, że kolejna osoba wybrana przez Sejm na sędziego TK - mam na myśli pana Macieja Berka - nie złoży ślubowania wobec prezydenta, a być może wobec marszałka Sejmu, w obecności notariusza. Jakie mogą być tego konsekwencje?
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Prof. Ryszard Piotrowski: Trzeba zakładać, że ślubowanie odbędzie się prawidłowo, to znaczy wobec prezydenta, czyli w obecności prezydenta. Wedle ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przesłanką objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest złożenie ślubowania w obecności prezydenta. Jeśli więc, nastąpiłoby to nie w takiej formie, jakiej wymaga wspomniana ustawa, to moim zdaniem nie mogłoby dojść do objęcia przez tą osobę urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Niedawno premier zapowiedział wprowadzenie - jak to określił - “naszych sędziów” do TK. Jak osoby, które nie złożyły zgodnego z obowiązującym prawem ślubowania miałyby wejść w rolę sędziów Trybunału?
Nie mogą wejść w rolę sędziów. Sędzia, który ślubowania, jak zakładamy, miałby nie złożyć zgodnie z ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie może wejść objąć urzędu zgodnie z tą ustawą.
Pojawiły się też pomysły dotyczące stworzenia alternatywnego Trybunału, być może w innym niż obecnie miejscu. Jak pan te pomysły ocenia?
Tego nie mogę komentować, jak to nastąpi, wtedy będę się do tego odnosił. Równie dobrze można by wziąć pod uwagą różne warianty naruszania prawa i następnie się do nich odnosić i twierdzić, że są niezgodne z konstytucją, albo z ustawą. To jest bezprzedmiotowe. Dopóki nie nastąpi pewne działanie, to nie ma też i powodu, żeby oceniać intencję. Każdy może mieć różne pomysły, różne intencje. Gdyby tak wszystko to oceniać, byłoby to trochę przesadnym zaangażowaniem. Można jedynie sugerować respektowanie przepisów prawa, które nie przewiduje istnienia Trybunału alternatywnego.
W przypadku pana Berka pojawiły się wątpliwości, co do jego kwalifikacji jako kandydata na urząd sędziego TK. Czy należy je wyjaśnić i kto powinien to zrobić?
To powinna zrobić właściwa komisja sejmowa i przede wszystkim sam zainteresowany, wykazując, że spełnia warunki określone w ustawie. Być może je spełnia, być może nie. W każdym razie Sejm w tym wypadku podlega ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w konsekwencji także ustawom określającym wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego. A czy te ustawy byłyby naruszone czy nie, to zależy od oceny dokumentacji dotyczącej wykonywania tego zawodu przez zainteresowanego i również od interpretacji tych przepisów w praktyce. Tych interpretacji nie znam i w związku z tym, w tym momencie trudno mi się do nich odnosić. Ale tutaj najważniejsze jest, żeby objęcie urzędu sędziego Trybunału nastąpiło w zgodzie z wymaganiami określonymi w ustawach i konstytucji. A konstytucja wymaga również i tego, aby respektować postanowienia ustaw.
Należy rozumieć, że prezydent ma tutaj swoją rolę do spełnienia.
Jeżeli prezydent zechce ją spełnić i znajdzie podstawy do tego, to będziemy mogli wówczas powiedzieć, że te wątpliwości zostały w ten sposób rozwiane. I albo nastąpi odebranie ślubowania, albo nie.