Jak informuje portal e-petrol.pl, w przyszłym tygodniu wszystkie rodzaje paliw mogą zdrożeć. Analitycy prognozują, że za benzynę Pb95 zapłacimy maksymalnie 7,99 zł za litr, a za olej napędowy – od 8,94 zł do nawet 9,07 zł za litr.
„Wizyty na stacjach paliw w ostatnich dniach nie należą do przyjemnych - każdego dnia ceny wszystkich gatunków paliw dotkliwie rosną, budząc także obawy o poziom cen artykułów przemysłowych i poziom inflacji” – ocenili eksperci portalu.
Ich zdaniem, będzie jeszcze gorzej. „Najnowsza prognoza na okres 14–20 września 2026 roku przynosi kolejne bolesne wiadomości dla kierowców. Paliwa bez wyjątku będą drożeć” – podkreślają analitycy e-petrol.pl. Zgodnie z danymi portalu, obecnie najtańszym paliwem pozostaje autogaz, kosztujący 2,95 zł/l. Bezołowiowa benzyna 95-oktanowa kosztuje 7,89 zł/l, a 98-oktanowa – 8,76 zł/l. Olej napędowy kosztuje 8,75 zł/l.
Prognozy na kolejny tydzień. Diesel powyżej 9 złotych!
Analitycy przewidują, że w okresie od 14 do 20 września ceny mogą jeszcze wzrosnąć. Pb95 ma kosztować od 7,86 zł do 7,99 zł za litr, a Pb98 – od 8,74 do 8,87 zł/l. Diesel może osiągnąć nawet 9,07 zł/l, natomiast LPG powinno zmieścić się w przedziale 2,96–3,05 zł/l.
Eksperci zwracają też uwagę na zróżnicowaną sytuację na rynku hurtowym. Jak wynika z notowań z 11 września 2026 roku, benzyna bezołowiowa 98 potaniała o 253 zł względem poprzedniej soboty, do poziomu 6845 zł za metr sześcienny, a Pb95 staniała o 239 zł, do 6078 zł/m sześc. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku oleju napędowego i opałowego – diesel zdrożał o 134 zł, do 7168 zł/m sześc., a olej opałowy o 118 zł, osiągając poziom 5669 zł/m sześc.
Morawiecki przypomina obietnice Tuska
W kontekście rosnących cen paliw głos zabrał były premier Mateusz Morawiecki, który przypomniał kilka wypowiedzi Donalda Tuska sprzed lat, w których premier zapewniał o możliwości znaczącego obniżenia cen na stacjach.
„Te ceny mogą być niższe. Ja mam bardzo konkretne rozwiązanie, które mogłoby dzisiaj spowodować, że benzyna jest naprawdę po 5 złotych” – mówił w przeszłości Tusk. Przy innej okazji stwierdził: „Wystarczy jedna prosta decyzja, żeby benzyna w Polsce kosztowała nie ponad 6 złotych, tylko 5 złotych”.
Padła również konkretna deklaracja co do wysokości ceny: „A gdyby pan był premierem, to ile, po ile byłaby benzyna? Ja powiedziałem: 5,19”. Tusk wskazywał także mechanizm, dzięki któremu miałoby to być możliwe: „Zmniejszenie VAT-u z 23 procent do 0 procent – poniżej 5 złotych, konkretnie 4,88 w porównaniu do 6 złotych mógłby kosztować litr paliwa tylko dzięki tej decyzji”.
Donald jak tyranozaur: duża buzia do ryczenia, małe rączki do roboty. pic.twitter.com/K2osDIIsIR
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) September 12, 2026
Zestawienie tych wypowiedzi z aktualnymi cenami na stacjach, które wciąż rosną, pokazuje sporą rozbieżność między wcześniejszymi zapowiedziami premiera Tuska a obecną sytuacją na rynku paliwowym. Dla wielu kierowców, zwłaszcza tych codziennie pokonujących długie trasy, rosnące ceny na stacjach stanowią coraz większe obciążenie domowego budżetu. I nie zapowiada się na poprawę tej sytuacji.