Wotum zaufania udzielono podczas corocznej dyskusji nad raportem o stanie Częstochowy. Spośród 24 obecnych na sesji radnych za zagłosowała rządząca miastem koalicja - Lewica (ugrupowanie prezydenta), Koalicja Obywatelska oraz jedna radna niezrzeszona. Przeciw było 10 radnych - 9 z Prawa i Sprawiedliwości oraz jedna radna niezrzeszona.
„Mogę duchowo podziękować w imieniu nieobecnego prezydenta Matyjaszczyka" - powiedział po głosowaniu I zastępca prezydenta Zdzisław Wolski.
Dyskusja nad raportem o stanie miasta, a także nad sytuacją nieobecnego prezydenta, trwała sześć godzin.
Zarzuty i prokuratorskie sankcje
Krzysztof Matyjaszczyk ma zarzuty korupcyjne oraz prokuratorskie sankcje - zakaz pełnienia funkcji, wchodzenia do urzędu oraz kontaktowania się z pracownikami. Wpłacił także 250 tys. zł poręczenia majątkowego.
Dzień przed sesją zarejestrowano inicjatywę referendalną w sprawie odwołania prezydenta oraz rady miasta i rozpoczęto zbieranie podpisów pod wnioskiem. Członkowie komitetu przynieśli na sesję naturalnej wielkości makietę prezydenta z zasłoniętymi oczami. Przewodniczący rady miasta Marcin Biernat (KO) poprosił straż miejską, by wyprosiła protestujących na korytarz.
W dyskusji głos zabierali głównie radni opozycji. Na początku sesji wnioskowali oni o wprowadzenie do programu obrad dodatkowych punktów - m.in. informacji na temat niedawnej wizyty CBA w wodociągach oraz zapowiedzianych zmian organizacyjnych w magistracie od 1 lipca.
Według opublikowanego na stronie Urzędu Miasta komunikatu, ma zostać zlikwidowane Biuro Ładu Korporacyjnego kierowane przez żonę prezydenta, Joannę Matyjaszczyk. Część obowiązków przejmie Wydział Informacji i Komunikacji, który zmieni nazwę na Wydział Współpracy i Informacji. Jego naczelnikiem pozostanie Aleksander Wierny, a Joanna Matyjaszczyk ma być jego zastępcą.
W dalszej części sesji zaplanowano punkt dotyczący wykonania budżetu za 2025 rok oraz głosowanie nad absolutorium dla prezydenta. Wynik głosowania był identyczny jak w przypadku wotum zaufania.
Tło sprawy
Krzysztof Matyjaszczyk rządzi Częstochową od 2010 roku. W lutym bieżącego roku został zatrzymany przez CBA, a prokurator przedstawił mu dwa zarzuty.
Pierwszy dotyczy przyjęcia w latach 2018-2022, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 40 tys. zł - w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie, pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla przedsiębiorcy realizującego to zamówienie. Drugi zarzut związany jest z przyjmowaniem od września 2020 do października 2025 roku, od wielu osób, korzyści majątkowych w kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł.
Prezydent Częstochowy jest kolejnym podejrzanym w śledztwie w sprawie korupcji w mieście, w którym zarzuty usłyszało wcześniej 17 osób, w tym trzej samorządowcy.