W ostatnich tygodniach z ust przedstawicieli koalicji 13 grudnia niejednokrotnie pojawiały się zapowiedzi podjęcia zdecydowanych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego, również z wykorzystaniem policji. Ostatnio powiedział o tym również sam Berek, twierdząc, że osoby wybrane na sędziów TK przez Sejm "mają prawo domagać się wsparcia policji".
Wybranemu przez Sejm sędziemu TK wtórował w poniedziałek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
- Prokuratura tego nie powie, że Berka wprowadźcie. Jeżeli powie, że w TK łamane jest prawo, to policja będzie działać. Tu jest sprawa prosta i oczywista. Policja jest od tego, żeby przestrzegać prawa i bronić przestrzegania prawa i tak będzie działać
- mówił w TVN24.
O słowa Kierwińskiego zapytano dziś prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
- Jeżeli chodzi o oświadczenie pana Kierwińskiego, to jest to po prostu eskalacja nacisków, na razie werbalnych nacisków, na Trybunał Konstytucyjny, a także na tych, którzy w tej chwili strzegą Trybunału i takich, którzy chcą go strzec w momencie kryzysu, żeby z tego zrezygnowali, żeby Trybunał zrezygnował ze swojej autonomii, ze swoich praw - powiedział Kaczyński na konferencji prasowej w Kielcach.
- To, mam nadzieję, po najbliższych wyborach, już tych ogólnopolskich, parlamentarnych, będzie przedmiotem odpowiednich postępowań karnych, jeżeli oczywiście będzie stwierdzone przestępstwo, a sądzę, że w wielu wypadkach takie przestępstwo będzie stwierdzone
- mówił.
I dalej: „na pewno będzie stwierdzone, jeżeli nastąpi fizyczny atak na Trybunał Konstytucyjny i to w ogóle będzie w skali międzynarodowej niebywały skandal, bo po prostu tego rodzaju przypadków nie było, to jest pierwsza tego typu groźba i pierwsza tego rodzaju, nie daj Boże, wyprawa na Trybunał, ze strony państwa niby demokratycznego i niby praworządnego”.
- Oczywiście w tej chwili przestaje być demokratyczne, a już od pierwszych dni tych rządów przestało być także praworządne, bo już napad na telewizję, radio i Polską Agencję Prasową był aktem łamania prawa takim bardzo drastycznym, jeszcze drastyczniejszym aktem łamania prawa był napad na prokuraturę - podkreślił lider PiS.