Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Czytał akta i jest pewny, że "Bolek" to Wałęsa. "Nie ma żadnych wątpliwości"

Nie ma żadnych wątpliwości, że Lech Wałęsa na początku lat 70. był tajnym i świadomym współpracownikiem komunistycznej bezpieki o pseudonimie "Bolek", a dokumenty, które znalazły się w teczce pracy "Bolek" powstały przy udziale lub były bezpośrednio wytworzone przez Wałęsę - powiedział w TV Republika rzecznik prezydenta RP - Rafał Leśkiewicz.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie. Postępowanie dotyczyło składania przez byłego prezydenta fałszywych zeznań w kwestii autentyczności dokumentów z tzw. teczek Kiszczaka – w tym teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Bolek". Śledczy podważyli opinię biegłych i stwierdzili, że Wałęsa nie mógł podpisywać papierów, bo był... analfabetą.

O sprawę "Bolka" był pytany w TV Republika rzecznik prezydenta RP - Rafał Leśkiewicz.

- Z dużym rozbawieniem przeczytałem decyzję prokuratury, choć chwilę później uśmiech znikł z mojej twarzy, bo okazało się, że rządzący są w stanie zrobić wszystko, nawet wtórnego analfabetę z Lecha Wałęsy, by prowadzić gierki polityczne - powiedział Leśkiewicz.

Rzecznik przypomniał, że czytał osobiście akta TW "Bolka" dzień po tym, jak trafiły one do Instytutu Pamięci Narodowej.

Byłem powołany przez prokuraturę IPN jako ekspert archiwista oceniający te dokumenty. Nie ma żadnych wątpliwości, że Lech Wałęsa na początku lat 70. był tajnym i świadomym współpracownikiem komunistycznej bezpieki o pseudonimie "Bolek", a dokumenty, które znalazły się w teczce pracy "Bolek" powstały przy udziale lub były bezpośrednio wytworzone przez Wałęsę. To potwierdził też instytut Sehna, jest obszerna ekspertyza przygotowana przez biegłych.

– powiedział Leśkiewicz.

"Ta decyzja prokuratury ośmiesza nas, jako Polskę, w oczach całego świata. Okazuje się, że przywódca Solidarności, który przyczynił się do obalenia komunizmu w Polsce - bo nikt tego Lechowi Wałęsie nie odbiera, pierwszy pokomunistyczny prezydent w Polsce - według prokuratury Żurka jest analfabetą. Wstyd" - dodał rzecznik prezydenta.

Czy zdaniem Leśkiewicza teoria o analfabetyzmie Wałęsy jest nieprawdziwa?

"To jest bzdura, te tłumaczenia Wałęsy, że przez 15 lat nie trzymał długopisu w ręku, to znaczy co, nie podpisywał się na listach obecności? Nie podpisywał się, kiedy odbierał wynagrodzenie w stoczni? Nie skreślał numerków w Lotto kiedy wygrywał duże pieniądze? To są rzeczy niepoważne!" - odpowiedział.

Źródło: Telewizja Republika

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka