Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Jaki o rewelacjach Tuska ws. KPO: "Kłamstwo, które sprzeda tylko osobom o bardzo ograniczonych horyzontach"

"Twierdzenie, że to PiS zablokowało KPO, jest kłamstwem, które można sprzedać jedynie osobom o bardzo ograniczonych horyzontach" - stwierdził europoseł Patryk Jaki, odnosząc się do dzisiejszych "rewelacji" Donalda Tuska. Jaki wyłożył kawę na ławę i przedstawił jak to było z Krajowym Planem Odbudowy.

Reklama

Premier Donald Tusk na dzisiejszej konferencji prasowej stwierdził, że "problem z KPO polegał na tym, rząd Zjednoczonej Prawicy zablokował środki z KPO i Polska mogła nie zdążyć ich wydać". "W związku z tym szukano różnych sposobów, żeby możliwie szybko jak najwięcej pieniędzy trafiło do polskich firm, bo inaczej te środki by po prostu przepadły - tłumaczył się premier z afer dotyczących KPO. Dodał, że w związku z tym szefowa MFiPR podjęła decyzję o „rozluźnieniu procedur”.

Do zarzutów Tuska odniósł się na Twitterze Patryk Jaki. "Twierdzenie, że to PiS zablokowało KPO, jest kłamstwem, które można sprzedać jedynie osobom o bardzo ograniczonych horyzontach" - ocenił.

Następnie przypomniał, że to Platforma Obywatelska wnioskowała o blokadę środków i zawarła układ z niemiecką przewodniczącą Komisji Europejskiej. "Zablokujcie Polsce pieniądze, a gdy wrócimy dzięki temu do władzy, wstrzymamy inwestycje, które są dla Was zagrożeniem, takie jak CPK czy żegluga na Odrze" - streścił założenia porozumienia Tusk - Von der Leyen Patryk Jaki.

Następnie wymienił co kolejno wydarzyło się w kwestii funduszy z KPO:

  • "środki zostały odblokowane przez Niemkę, mimo że w polskim sądownictwie nie zmieniła się ani jedna ustawa
  • w zamian CPK „nie może powstać”
  • Odrę zablokowano pod pretekstem „ekologicznym”
  • Tak samo wstrzymano projekt komputera kwantowego
  • Zrezygnowano z reparacji, polskie porty tracą rynek, a Tusk dodatkowo pozwolił Niemcom odsyłać do Polski najbardziej problemowych migrantów.
A jakby tego było mało, okazało się, że to niemieckie rządowe instytucje decydują o podziale środków KPO w Polsce. Jeśli ktoś tego nie rozumie, ja już nie jestem w stanie pomóc

– dodał Patryk Jaki.

Źródło: niezalezna.pl, x.com
Reklama