W mediach społecznościowych wybuchł kolejny polityczny spór dotyczący bezpieczeństwa i modernizacji polskiej armii. Tym razem starli się były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz obecny wiceminister obrony Cezary Tomczyk.
Wszystko zaczęło się od wpisu Tomczyka, który ostro skrytykował swojego poprzednika. Polityk Koalicji Obywatelskiej zarzucił Błaszczakowi m.in. wydawanie pieniędzy MON na „Ławki Niepodległości”, plan zakupu mobilnych ołtarzy, zakup samolotów bez uzbrojenia oraz brak reakcji na sprawę rosyjskiej rakiety odnalezionej pod Bydgoszczą.
„A dziś ten sam człowiek atakuje program SAFE, czyli największe w historii środki na modernizację polskiej armii i wsparcie polskiego przemysłu zbrojeniowego. Naprawdę trudno wymyślić lepszą definicję hipokryzji, głupoty i zdrady jednocześnie”
– napisał Tomczyk.
⭕️Mariusz Błaszczak wydawał pieniądze MON na “Ławki Niepodległości”. Chciał kupować setki mobilnych ołtarzy. Za jego czasów hełmy żołnierzom malowano w Photoshopie. Samoloty kupiono bez uzbrojenia. Nie zauważył ruskiej rakiety pod Bydgoszczą.
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) June 5, 2026
⭕️A dziś ten sam człowiek atakuje…
Na odpowiedź Błaszczaka nie trzeba było długo czekać. Były minister obrony odwołał się do wcześniejszych wypowiedzi polityka KO dotyczących polityki migracyjnej.
„Pana kariera powinna zakończyć się w momencie, gdy w 2015 roku deklarował Pan, że Wasz rząd przyjmie ‘każdą liczbę nielegalnych migrantów’. Ja musiałem po Was sprzątać, wycofując Polskę ze szkodliwej decyzji o automatycznej relokacji”
– napisał.
Polityk PiS stwierdził również, że po kolejnej zmianie władzy konieczne będzie naprawianie skutków obecnych działań rządu.
„Tak samo będzie w 2027 roku - damy radę naprawić ten bałagan”
– ocenił.
Błaszczak zarzucił również obecnemu kierownictwu MON spowolnienie procesu rozbudowy armii.
„Pan zostanie zapamiętany - wspólnie z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem - jako ten, który spowolnił nabór, wstrzymał i ograniczył kontrakty oraz zatrzymał budowę jednostek”
– napisał.
Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem projektu Tarcza Wschód. Były szef MON ocenił, że symbolem obecnych władz resortu będzie „wioska potiomkinowska, która miała imitować Tarczę Wschód”.
Pana kariera powinna zakończyć się w momencie, gdy w 2015 roku deklarował Pan, że Wasz rząd przyjmie „każdą liczbę nielegalnych migrantów”. Ja musiałem po Was sprzątać, wycofując Polskę ze szkodliwej decyzji o automatycznej relokacji.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) June 5, 2026
Tak samo będzie w 2027 roku - damy radę… https://t.co/HTLlW6UaW8