W środę prezydent Karol Nawrocki odebrał w Pałacu Prezydenckim ślubowanie od dwóch osób wybranych 13 marca przez Sejm na wakujące stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Sejm wybrał przed trzema tygodniami sześć osób na stanowiska sędziowskie w TK.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, przekazał, że prezydent odebrał ślubowanie tylko od 2 z 6 wybranych osób z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że za kadencji Karola Nawrockiego powstały w TK tylko dwa wakaty, a drugi - że TK potrzebuje co najmniej 11 sędziów do prawidłowego funkcjonowania.
Dodał, że odebranie ślubowania "nie zmienia faktu, że "ocena pana prezydenta co do funkcjonowania obecnej większości parlamentarnej i jej stosunku do Trybunału Konstytucyjnego jest skrajnie krytyczna i negatywna". Wskazał tutaj na zwłokę koalicji rządzącej w wyborze sędziów na zwalniane stanowiska w TK. Pierwszy wakat pojawił się bowiem już w grudniu 2024 r. Wyboru dokonano dopiero w sytuacji, gdy w TK istniało już 6 wakatów i postanowiono wypełnić je kolektywnie.
Plan B
Koalicja rządząca naciska obecnie na prezydenta, by odebrał także ślubowanie od pozostałem czwórki osób wybranych na stanowiska TK przez Sejm. Zarzuca głowie państwa "łamanie prawa" i planuje - w przypadku braku odebrania ślubowania - wdrożenie "planu B".
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, wskazał, że jeśli „nie będzie tego zaproszenia do Kancelarii Prezydenta, to będzie złożone to oświadczenie wobec prezydenta, ale w innej formule, którą świat prawniczy zaakceptuje”.
Wspomniany "świat prawniczy", m.in. w osobie Żurka i byłego szefa Iustitii, Krystiana Markiewicza, deliberował już nad znaczeniem słów "wobec prezydenta".
Oczywiście to „wobec prezydenta” dzisiaj już, jak widać, może nie oznaczać „bezpośrednio, twarzą w twarz, przy prezydencie” - stwierdził Żurek.
Trzeba będzie złożyć ślubowanie wobec pana prezydenta bez obecności pana prezydenta - wtórował Markiewicz.
Nowe sensy nadają także inni przedstawiciele "świata prawniczego" - były minister sprawiedliwości Adam Bodnar, a także współpracujący z politykami koalicji Marek Chmaj.
- Czytałem taką wypowiedź pana prof. Marka Chmaja, że "wobec prezydenta" oznacza "wobec instytucji", że niekonieczny jest udział prezydenta, tylko być może wystarczy złożyć odpowiedni akt ślubowania po prostu w Kancelarii Prezydenta
- stwierdził Adam Bodnar w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.
Na sugestię dziennikarza, że przecież prezydent RP to "nie jest iluzoryczna konstrukcja intelektualna, tylko Karol Nawrocki", Bodnar przyznał rację, dodając, że prezydent "nie może z aktu ceremonialnego (...) wyciągać konsekwencji dla siebie samego".
"Czynność, która wypełni kryterium ślubowania"
Wcześniej Adam Bodnar mówił o konieczności - w razie braku ślubowania w Pałacu Prezydenckim - "przeprowadzenia czynności, która będzie wypełniała kryteria ślubowania wobec prezydenta".
Jako przykład podał tutaj krążący od pewnego czasu w sferze medialnej pomysł, czyli Zgromadzenie Narodowe - z udziałem prezydenta lub bez - przed którym miałyby ślubować osoby wybrane przez Sejm do TK.
Jeden z ciekawszych i lepszych scenariuszy to ten, sugerowany przez prof. Ewę Łętowską, czyli żeby dokonać tego na forum Zgromadzenia Narodowego i w ten sposób doprowadzić do dokonania tego aktu uroczystego wobec narodu de facto
- powiedział Bodnar.
Pomysł ten w połowie marca padł już z ust posła KO, Roberta Kropiwnickiego.
Marszałek powinien zawezwać prezydenta RP do wypełnienia obowiązku, jeżeli prezydent będzie się uchylał od tego w wyznaczonym terminie, to powinien zorganizować to czy przed Sejmem, czy przed Zgromadzeniem Narodowym. (…) Jeżeli prezydent się uchyla od wypełnienia obowiązków, to prosta rzecz - marszałek organizuje Zgromadzenie czy posiedzenie Sejmu, zaprasza prezydenta, jeżeli prezydent nie przychodzi, to jego uchybienie
- mówił wówczas w Radiu Zet polityk Koalicji Obywatelskiej.
Notariusz i megafon?
Nie należy jednak zapominać o głośnym pomyśle Marka Safjana, który jeszcze w listopadzie 2025 r. zaproponował, by wybrani przez Sejm na sędziów TK prawnicy ślubowali przed notariuszem. - Wyobraźmy sobie na przykład złożenie przyrzeczenia w formie notarialnej przed odpowiednio upoważnionym notariuszem - powiedział na antenie TVN24.
Jak się okazuje, wciąż żywy jest również pomysł ślubowania z megafonem. Niedawno opowiadał o nim w TOK FM poseł KO, Mariusz Witczak.
- Gdyby sędzia, wiedząc że prezydent jest w Pałacu Prezydenckim, wygłosił przez megafon rotę ślubowania, to by je złożył
- ocenił.
Kiedy wdrożenie planu B? Tego na razie nie wiemy, choć pojawiają się sugestie, że może stać się to bezpośrednio po Świętach Wielkanocnych.