Wybrany w czerwcu 2026 roku, a zaprzysiężony przez prezydenta w końcu lipca Sławomir Patyra to profesor prawa z UMCS i konstytucjonalista, który w 2021 roku był kandydatem KO i PSL na RPO, ale nie został wybrany. To z jego ust we wtorek padło zapewnienie, że kworum na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów TK można liczyć od 12 sędziów.
Do tej deklaracji odniósł się w Telewizji Republika Przemysław Czarnek.
- Cała moja kariera naukowa jako konstytucjonalisty legła w gruzach. Od 21 lat wykładam prawo konstytucyjne, prowadzę ćwiczenia, konwersatoria. 100 metrów od miejsca, w którym przez co najmniej tyle samo lat wykłada to samo prawo konstytucyjne Sławek Patyra - człowiek, który stracił honor i popełnił groźne przestępstwo przeciwko państwu polskiemu na wczorajszym tak zwanym Zgromadzeniu Ogólnym. Od 21 lat tłuczemy w głowy kolejnym rocznikom studentów prawa, czym jest Trybunał Konstytucyjny, z ilu się składa sędziów, jaka to jest ogólna liczba sędziów, ile to jest 2/3 z ogólnej liczby sędziów…
- mówił wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
- Nagle ten sam Sławek Patyra przychodzi i mówi, że ogólna liczba sędziów to nie jest 15, choć mówił to dziesiątki lat studentom - wytknął akademickiemu koledze.
Zarzucił, że „ci ludzie sprostytuowali się i naukę prawa w Polsce, a przede wszystkim popełnili przestępstwo przeciwko państwu polskiemu”.
- Poniosą za to pełną odpowiedzialność. Żadnej grubej kreski nie będzie
- zadeklarował.
Zdaniem Czarnka, „wielkim problemem w przyszłości będzie odrodzenie zaufania Polaków do prawa”.
- Jak później wytłumaczyć, że dwa plus dwa równa się cztery? Trzeba będzie daleko idących cięć, dlatego nie zgadzam się na jakikolwiek reset z ludźmi, którzy pogwałcili prawo na naszych oczach - mówił polityk.