Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego kolejny, szósty już wniosek o uchylenie immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu. Podano, że wnioski z piątku i wtorku dotyczą m.in. spraw systemów Pegasus i Hermes.
"Żenujące" postępowanie
O wnioski pytany był w środę wieczorem w Radiu ZET Święczkowski. - Czekam na kolejne. Żurek sobie wymyśli jeszcze z dwadzieścia - stwierdził. Dopytywany, czy nie za bardzo lekceważy ustalenia prokuratury, ocenił, że prowadzone wobec niego postępowania są „żenujące”.
Odnosząc się do konkretnych wniosków o uchylenie mu immunitetu, które dotyczą m.in. nieuprawnionego wykorzystania materiałów z kontroli operacyjnej i ujawnienia informacji niejawnych w ramach śledztwa dotyczącego systemu Pegasus, Święczkowski odparł, że to „bzdura i oszczerstwo” oraz „polityczne zarzuty”.
Święczkowski przekonywał, że o stosowaniu kontroli operacyjnej decydowały sądy. Dodał przy tym, że we wnioskach kierowanych do sądów nie wskazywano nazwy konkretnego systemu, lecz używano określenia „urządzenie końcowe”. - Tu trzeba zapytać sędziów, dlaczego zarządzali te kontrole operacyjne – stwierdził.
Według Święczkowskiego Żurek „marzy o tym, żeby zamknąć go do więzienia”. - Jak na razie, dzięki Bogu, jeszcze premier Donald Tusk nie zrobił tego, że przestało obowiązywać domniemanie niewinności. Człowiek, dopóki nie zostanie prawomocnie skazany, jest uznawany za niewinnego. I ja jestem człowiekiem niewinnym - powiedział.