Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Legalny Trybunał będzie urzędował w innym miejscu? Święczkowski zabrał głos

- Jeżeli taka sytuacja będzie trwała jeszcze wiele dni, tygodni, być może sam, za własne pieniądze - jeśli będą wypłacać mi wynagrodzenie - wynajmę na mieście biuro - stwierdził legalny prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, dementując doniesienia o urzędowaniu w lokalach Sądu Najwyższego. Zaznaczył przy tym, że działania Anny Korwin-Piotrowskiej nie mają żadnej mocy prawnej. - Może sobie pisać pamiętniki - powiedział, odnosząc się do jej "zarządzeń".

W piątek doszło do siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym przez osoby wybrane do TK przez obecną większość sejmową. Do budynku przedostały się one tylnym wejściem, przez teren Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zgodę na przejście wydał szef KPRM Jan Grabiec. W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze policji i Służby Ochrony Państwa.

We wtorek Anna Korwin-Piotrowska, która ogłosiła się "osobą zastępującą prezesa TK", zwołała spotkanie przedstawiane jako Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wzięło w nim udział zaledwie osiem osób wybranych przez Sejm obecnej kadencji - troje sędziów, od których ślubowanie odebrał prezydent Karol Nawrocki, oraz pięcioro, którzy złożyli je w Sejmie. Uczestnicy przegłosowali stwierdzenie kworum i przyjęli uchwały, mimo że na sali nie było dziesięciorga sędziów, czyli dwóch trzecich konstytucyjnego składu TK.

Oświadczenie legalnych władz TK

W środę rzecznik TK, Weronika Ścibor, zamieściła w mediach społecznościowych wspólne oświadczenie prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślono w nim, że działania wobec Trybunały są bezprawne. Jego głównym celem ma być zainteresowanie opinii polskiej i światowej zamachem na konstytucyjny organ państwa, które dokonało się w Warszawie.

"Kierujemy niniejsze oświadczenie do polskiej i międzynarodowej opinii publicznej, aby wyrazić jednoznaczny sprzeciw wobec bezprecedensowego w historii Europy bezprawnego, brutalnego ataku władzy wykonawczej na niezależny organ władzy sądowniczej.  [...] Ogłoszenie się bez żadnej podstawy prawnej i wbrew zdrowemu rozsądkowi za osobę kierującą Trybunałem przez panią Korwin-Piotrowską nie wywołuje żadnych skutków prawnych, podobnie jak próba zawieszenia legalnie powołanych przez Prezydenta Prezesa i Wiceprezesa Trybunału"

– napisali w oświadczeniu prezes Bogdan Święczkowski oraz wiceprezes Bartłomiej Sochański.

Dwa TK?

Wieczorem tego samego dnia wieczorem Święczkowski był pytany o funkcjonowanie innego od przejętego przez Korwin-Piotrowską Trybunału. Chodzi o doniesienia Gazety Wyborczej, która pisała, iż legalne władze TK dostały lokale w budynku Sądu Najwyższego. Prezes TK zaprzeczył tym "rewelacjom".

"Jeżeli taka sytuacja będzie trwała jeszcze wiele dni, tygodni, być może sam, za własne pieniądze - jeśli będą wypłacać mi wynagrodzenie - wynajmę na mieście biuro"

– stwierdził na antenie Radia Zet.

Prezes TK dodał, że liczy, iż "ta sytuacja szybko się rozwiąże" i "potencjalni przestępcy, którzy urzędują w Trybunale Konstytucyjnym na pałach policyjnych, siedzą tam po nocach, opuszczą gmach konstytucyjnego organu państwa i wróci tam legalny prezes Trybunału i legalny wiceprezes Trybunału".

"Pani Korwin-Piotrowska to sobie może pisać pamiętniki"

– powiedział, odnosząc się do zarządzeń uzurpatorki.

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka