Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Biedroń zapytany o sprawę Piesiewicza. "Jest pokusa, żeby potorturować trochę..." [WIDEO]

Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu OIimpijskiego, został zatrzymany i aresztowany w związku z aferą Zondacrypto. Europoseł Lewicy, Robert Biedroń, liczy, że Piesiewicz zacznie sypać w sprawie Zondy. "Jest pokusa, żeby mu czymś przypiec, żeby go dopalić czymś, potorturować trochę..." - mówił całkiem publicznie, w rozmowie z Onetem eurodeputowany.

Na przestrzeni ostatnich kilku dni sympatyzujące z władzą media opublikowały informacje mające rzekomo wskazywać na uwikłanie polityków opozycji (a także TV Republika) w relacje z prezesem giełdy Zondacrypto. We wtorek Roman Giertych oficjalnie potwierdził, że on oraz Jacek Dubois są obrońcami Przemysława Krala, szefa giełdy, a według ustaleń "Rzeczpospolitej" wraz z prokuratorem Markiem Wełną mieli oni uczestniczyć w tajnym spotkaniu z Kralem za granicą. Giertych i Dubois zaprzeczali lub odmawiali komentarza w tej sprawie. Kral miał uzyskać status małego świadka koronnego i obszernie zeznawać.

Bohaterem jednej z pierwszych publikacji był Radosław Piesiewicz, prezes PKOl. Skończyło się to zatrzymaniem, przedstawieniem zarzutów i aresztowaniem Piesiewicza. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy.

Koalicja rządząca widzi w sprawie "polityczne złoto", które pomoże uderzać w opozycje. Szef rządu z mównicy sejmowej przedstawiał szczegóły śledztwa, a politycy KO i jej akolitów prześcigają się w zapowiedziach wyciągania konsekwencji i rozliczania do spodu. Opozycja konsekwentnie wskazuje, że to afera Koalicji Obywatelskiej, która ukrywała przed opinią publiczną niewygodne fakty na temat Zondacrypto.

Jak wykorzystać dalej sprawę Zondacrypto? Mówił o tym dzisiaj w programie Onetu Robert Biedroń, europoseł Lewicy.

Stwierdził, że gdyby rządziła prawica, "nic by się zmieniło", a zatrzymanie i aresztowanie Piesiewicza jest dowodem na to, że "państwo zadziałało".

Oczywiście, że my go nie torturujemy, że go nie przypalamy żadnymi narzędziami rozgrzanymi i tak dalej, bo wierzymy w demokrację, że to sąd go osądzi i wcześniej, czy później - wierzę, że wcześniej - go osądzi. Nie da się inaczej, bo inaczej rozwalimy to państwo, jak zaczniemy przekraczać te granice prawa.
Oczywiście, że jest pokusa, żeby mu czymś przypiec tam, żeby go dopalić czymś i tak dalej, potorturować trochę, żeby sypał kolegów i koleżanki, ale są inne sposoby i będzie sypał. Tak samo, jak Kral dzisiaj sypie.

- powiedział Biedroń.

Deputowanemu przypominamy, że tortury są w Polsce zakazane zarówno na mocy konstytucji RP, jak i prawa międzynarodowego. Funkcjonariusze lub osoby je stosujące narażają się na odpowiedzialność karną.  

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka