W Stalowej Woli odbyła się III edycja Kongresu Armia, poświęconego obronności i bezpieczeństwu państwa. PiS przedstawiło tam założenia Narodowego Programu Gotowości Obronnej, który ma być jednym z elementów programu partii.
W trakcie wydarzenia głos zabrał m.in. Przemysław Czarnek/
Narodowy Program Gotowości Obronnej, obowiązkowe powszechne szkolenie dla młodych patriotów, Aktywna Rezerwa, Akademia Orła Białego, Fundusz Inicjatyw Obronnych oraz rozwój polskiej zbrojeniówki. Wszystko to jest nie tylko potrzebne, ale konieczne i to od zaraz. Zostanie zrealizowane, ale jeden warunek musi być spełniony. Trzeba odsunąć od władzy tych, którzy tego nie zrobią, a suwerenność polskiej armii będą chcieli ograniczyć
– powiedział polityk.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Przypomniał, że "w czasach, kiedy obecni rządzący w swoim pierwszym exposé mówili: „chcemy współpracować z Rosją taką, jaka ona jest”, my przestrzegaliśmy przed postsowieckim imperializmem Władimira Putina, mówił o tym śp. prof. Lech Kaczyński, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, zarówno w Tbilisi, jak i na Westerplatte.
Wydawało się, że zrozumienie tej sytuacji przyjdzie po 2014 roku, kiedy Rosja zajęła część terytorium Ukrainy i rozpoczęła przeciwko niej wojnę. Tak się jednak nie stało. Nadal prowadzono interesy z Rosją, czego przykładem był Nord Stream. Wydawało się również, że 24 lutego 2022 roku przyniesie ostateczne otrzeźwienie. Niestety, tego otrzeźwienia nie ma. Porównajcie Państwo dwie rzeczywistości. Z jednej strony projektowany Narodowy Program Gotowości Obronnej, rozbudowane szkolenia oraz tworzenie armii gotowej bronić Polski już na granicy, a w razie potrzeby również przeprowadzać działania kontrujące. Z drugiej strony mamy rzeczywistość ostatnich trzech lat
– wskazywał.
Następnie mówił o opieszałości koalicji 13 grudnia w kwestii inwestycji w bezpieczeństwo.
Spójrzmy na Poniatową. Po wielu miesiącach w miejscu, w którym powinna już powstawać ważna jednostka wojskowa, nadal nie rozpoczęto zasadniczych prac. Rządzący zapewniają, że jednostka powstanie. Pytanie brzmi: kiedy? Wojna trwa teraz. Teraz potrzebujemy jednostek wojskowych, żołnierzy i uzbrojenia. Przejdźmy do Mielca. W 2019 roku nasz rząd zamówił cztery śmigłowce Black Hawk dla Wojsk Specjalnych, a w 2021 roku kolejne cztery. Osiem maszyn znalazło się na wyposażeniu polskiej armii, a ostatnie cztery zostały dostarczone jesienią 2024 roku. Plany rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Obrony Narodowej kierowanego przez Mariusza Błaszczaka były jednak znacznie szersze. Zakładały pozyskanie 32 śmigłowców Black Hawk. To zamówienie zostało skasowane. Była również decyzja dotycząca realizowania w Mielcu programu modernizacji Black Hawków oraz stworzenia tam centrum modernizacji i serwisowania tych śmigłowców. Tego projektu także już nie ma
– powiedział.
Jego zdaniem "to pokazuje konsekwencje hamowania polskich zbrojeń w czasie, kiedy wojna Rosji z Ukrainą nadal trwa, a zagrożenie znajdujące się tuż za naszymi granicami nie znika".
Nie zgadzamy się również na podporządkowanie suwerenności polskiej armii Brukseli i na sytuację, w której to w Brukseli miałyby zapadać decyzje dotyczące naszego wojska. Nigdy w życiu. Polska armia musi pozostać armią suwerennego państwa. Decyzje dotyczące jej rozwoju, liczebności, uzbrojenia i sposobu wykorzystania muszą być podejmowane z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa i polskiego interesu
– oznajmił.
Według Czarnka "państwo musi przygotować swoich obywateli do działania w sytuacji zagrożenia - potrzebne są procedury, szkolenia i rzeczywista gotowość, a nie tylko działania pozorne".
Kolejnym problemem jest program SAFE. W naszej ocenie rozwiązania proponowane w ramach SAFE mogą prowadzić do ograniczenia możliwości rozwojowych polskiej armii i zwiększania zależności decyzji dotyczących bezpieczeństwa od instytucji europejskich. Nie możemy dopuścić do tego, żeby pod hasłem europejskiej współpracy obronnej suwerenność polskiej armii była przenoszona do Brukseli, a najważniejsze decyzje dotyczące naszych Sił Zbrojnych zapadały poza Polską. Dlatego podczas Kongresu Armia w Stalowej Woli apelujemy: Polska potrzebuje silnego państwa, silnej armii, dalszego rozwoju zbrojeń i zachowania pełnej suwerenności polskich Sił Zbrojnych
– podsumował.