Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jutro nad wyborem zdecyduje Sejm. Opozycja wskazuje na wątpliwości dotyczące spełnienia przez Berka wymogu wykonywania zawodu radcy prawnego. Choć Berek deklaruje, że wykonywał zawód także jako minister, szef RCL i dyrektor w biurze RPO, ustawa zakazuje łączenia tych funkcji.
Po południu Berek odpowiedział na stawiane mu zarzuty. - W związku z publicznie stawianymi zarzutami o niespełnianiu przeze mnie wymogów formalnych jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiam zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające mój status radcy prawnego wykonującego zawód, co wypełnia wymagania ustawowe - przekazał na platformie X.
W związku z publicznie stawianymi zarzutami o niespełnianiu przeze mnie wymogów formalnych jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiam zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające mój status radcy prawnego wykonującego zawód,… pic.twitter.com/sdgpB2jRsi
— Maciej Berek (@MaciejBerek) September 3, 2026
Manipulacja
Dokument nie rozwiewa jednak podnoszonych wcześniej wątpliwości. Ostro ruch Berka skomentowało stowarzyszenie Prawnicy dla Polski. Wskazało, iż to "manipulacja godna słów" premiera Donalda Tuska o tym, że stosują prawo tak, jak je rozumieją. - Z tego zaświadczenia wcale nie wynika to, co Berek napisał, że wynika - podkreślają prawnicy.
"Co więcej - skoro rzekomo od 2012 roku do chwili obecnej wykonuje zawód radcy prawnego, to pozostaje w kolizji co najmniej z etyką radcowską oraz przepisami ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne"
– napisało stowarzyszenie na X.
Jak podkreślają prawnicy, "fakty są zaś takie, że Berek otrzymał zaświadczenie o tym, iż zgłosił wykonywanie zawodu radcy prawnego, a nie - że go od 2012 roku nieprzerwanie wykonuje" - co wprost wynika z treści pisma.
🚨 Ależ manipulacja godna słów zwierzchnika @donaldtusk: @MaciejBerek stosuje prawo tak, jak je rozumie ⤵️
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) September 3, 2026
🚨 Z tego zaświadczenia wcale nie wynika to, co @MaciejBerek napisał, że wynika.
🚨 Co więcej - skoro rzekomo od 2012 roku do chwili obecnej @MaciejBerek
wykonuje zawód… https://t.co/t4rpHY9tjo
Berek przedstawi dokumenty?
Pismo zamieszczone przez Berka skomentował także m.in. europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk. - Czy przedstawi Pan Sejmowi dokumenty potwierdzające, że przez co najmniej 10 lat rzeczywiście świadczył Pan pomoc prawną jako radca prawny – ze wskazaniem okresów i form wykonywania zawodu, w szczególności podstaw zawartych umów – a nie tylko figurował Pan w ewidencji OIRP jako osoba, która zgłosiła wykonywanie zawodu? - zapytał kandydata do TK.
Czy przedstawi Pan Sejmowi dokumenty potwierdzające, że przez co najmniej 10 lat rzeczywiście świadczył Pan pomoc prawną jako radca prawny – ze wskazaniem okresów i form wykonywania zawodu, w szczególności podstaw zawartych umów – a nie tylko figurował Pan w ewidencji OIRP jako…
— Arkadiusz Mularczyk MEP (@arekmularczyk) September 3, 2026
Jeśli Berek faktycznie ma zamiar je przedstawić, to najprawdopodobniej zrobi to do jutra. Większość odnoszących się do sytuacji komentatorów, niedowierza jednak w taki scenariusz.