Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Ambasador z Berlina powinien już być wezwany do MSZ. Co rząd powinien zrobić ws. Niemiec? Pokazano 5 punktów

- To chore, że Polacy z Ruchu Obrony Granic i Klubów "Gazety Polskiej" musieli wziąć sprawy w swoje ręce, wyręczać powołane do tego służby by chronić polską granicę! - stwierdził na portalu X poseł PiS Kacper Płażyński. Zaapelował do rządu o "wyjęcie głowy z piasku i natychmiastowe działania" w związku z obecną sytuacją związaną z migrantami. Nie tylko on w niedzielę zwrócił się w tej sprawie do władz.

Od poniedziałku na granicy z Niemcami prowadzone będą czasowe kontrole. Jak stwierdził premier Donald Tusk, ma to zminimalizować przepływ nielegalnych migrantów do Polski. Decyzja została podjęta po nagłośnieniu przez m.in. Ruch Obrony Granic, iż cudzoziemców do naszego kraju zwożą niemieckie służby.

Reklama

W sobotę w Telewizji Republika wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, iż jest to działanie symboliczne. Podkreślił, że jeśli rząd faktycznie chciałby zapobiec przepływowi migrantów do naszego kraju, strażnicy graniczni otrzymaliby konkretne polecenia. 

"Reagować zdecydowanie"

W niedzielę do działań władz w tym zakresie odniósł się były wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. - Na nieprzyjazne działania Republiki Federalnej Niemiec, celowe, zaplanowane i podejmowane z rozmysłem przeciwko bezpieczeństwu Polski należy zareagować zdecydowanie – inaczej te działania będą kontynuowane - napisał na portalu X.

Według niego "poważne państwo" powinno zareagować stanowczo. Jego zdaniem, jeszcze dziś rano MSZ powinno wezwać niemieckiego ambasadora i wręczyć mu protest z żądaniem natychmiastowego zaprzestania przez Niemcy działań nieprzyjaznych wobec Polski.

"Jeśli nie poskutkuje - uznać ambasadora za persona non grata i zobowiązać do wyjazdy z Polski w 24 godziny. Równocześnie odwołać szefa naszej placówki z Berlina"

– wymieniał dalej.

Zdaniem Jabłońskiego kolejnym krokiem powinno być zawieszenie dwustronnych polsko-niemieckich umów dotyczących granicy, a także rzeczywiste zamknięcie jej oraz wzmocnienie w tym celu Straży Granicznej oddziałami Policji i Wojska Polskiego. 

"Poważny premier poważnego państwa tak właśnie by postąpił. Donald Tusk się boi"

– stwierdził.

"To chore"

Podejście rządu skomentował także poseł Kacper Płażyński. - Polska nie może być korytarzem dla nielegalnej migracji. Nasze granice muszą być chronione – skutecznie i stanowczo. To chore, że Polacy z Ruchu Obrony Granic i Klubów "Gazety Polskiej" musieli wziąć sprawy w swoje ręce, wyręczać powołane do tego służby by chronić polską granicę! - stwierdził.

"Apeluję do rządu o wyjęcie głowy z piasku i natychmiastowe działania: wzmocnienie straży granicznej (dwa tysiące wakatów w obecnej sytuacji to skandal!), wsparcie dla gmin przygranicznych, twarde rozmowy z Berlinem"

– napisał.

Jak podkreślił, "bezpieczna granica to bezpieczna Polska".

Źródło: niezalezna.pl
Reklama