Idą do Matki
Pielgrzymka jest wyrazem miłości bliźniego. Najczęściej. Bo większość pielgrzymów idzie w nie swojej intencji.
Pielgrzymka jest wyrazem miłości bliźniego. Najczęściej. Bo większość pielgrzymów idzie w nie swojej intencji.
Mieszkający w Warszawie 35-letni obywatel Białorusi, ale posiadacz Karty Polaka, zerwał polską flagę z obeliska upamiętniającego jeden z oddziałów AK, rzucił ją swoim psom i podeptał. Potem policji tłumaczył, że... ma dość mówienia o żołnierzach Armii Krajowej. Często mamy skłonność do idealizowania rodaków zza wschodniej granicy.
Wiele ważnych słów padło podczas ostatniego V Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie, który odbył się w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown (USA). Po latach zaniedbań i wielokrotnych próbach skłócenia Polonii w obu tych krajach nadszedł czas, w którym Polacy mieszkający poza granicami zaczęli się domagać, by ich głos stał się ważną częścią debaty publicznej w Polsce. Bo jak powiedział minister Antoni Macierewicz, który był gościem specjalnym zjazdu: „Jest nowy czas wymagający nowych form, nowego działania i nowych ludzi”.
Mamy do czynienia z otwartą próbą zmiany ustroju w Polsce. Zamiast demokracji postkomuna – licząc na wsparcie zagranicy – usiłuje wprowadzić system rządów sprawowanych przez grupę sędziów (oraz liderów postkomunistycznych elit), niekontrolowanych demokratycznie. Mówiąc wprost, to starcie o demokrację w Polsce. Nie o jej kształt, lecz o nią samą.
W ostatnich dniach w Londynie 29-letni obywatel brytyjski, z pochodzenia Sudańczyk, dokonał aktu terrorystycznego w pobliżu House of Commons – siedziby parlamentu. Trzy osoby zostały ranne, dwie trafiły do szpitala. To kolejny zamach tuż koło Westminsteru – w poprzednim w marcu 2017 r. zginęło sześć osób, rannych zostało 40 (w tym jeden Polak), a zamachowca policjanci zastrzelili 20 m od tego jednego z najbardziej znanych gmachów świata.
Powstanie Warszawskie jak w soczewce pokazuje najtrudniejsze aspekty polskości; przeplatają się w nim heroizm i beznadzieja, wola życia i walki zmaga się z nieubłaganą rzeczywistością. Kłamstwa silnych przeważają nad prawdą słabych. A jednak spośród pożogi wyłania się wciąż to samo pragnienie wolności: politycznej, wspólnotowej, osobistej.
W tym miesiącu ukazują się dwa filmy poświęcone Dywizjonowi 303, wkrótce ruszają zdjęcia do filmu o Janie Karskim w reż. Władysława Pasikowskiego, a przed nami telewizyjne seriale o Legionach Józefa Piłsudskiego i o samym Piłsudskim, tyle że młodym.
Nie wolno porównywać – to jedyna myśl, którą sformułowali ekolodzy, gdy zarzucono im, że nie kładą się Rejtanem w obronie lasów w Bawarii. Aktywiści teraz muszą tłumaczyć, że nie interesuje ich los drzew w Niemczech. Wychodzą przy tym na totalnych hipokrytów. Wiją się i kręcą, a ja z radością przypatruję się temu spektaklowi.
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, odważnie zażądał usunięcia reakcyjnego Wojska Polskiego z obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej, argumentując, że autorytet armii jest dla władz Gdańska takim dobrem, że nie chcą one „wikłać żołnierzy w polityczną wojnę, rozpętaną przez aktualnie rządzącą siłę polityczną”.
Wchodzenie w jakikolwiek spór prawny z ludźmi łamiącymi prawo przypomina negocjacje z terrorystami. Bez żadnej ostrożności procesowej napiszę wprost, że sędziowie, którzy podpisali się pod „postanowieniem” o zawieszeniu ustawy przy pomocy kodeksu postępowania cywilnego, nie są błaznami, są terrorystami i powinni stanąć przed sądem.
Jadąc autobusem komunikacji miejskiej w Warszawie, zostałem uraczony przez znajdujące się w nim ekrany sielskim obrazkiem. Hanna Gronkiewicz-Waltz z troskliwym uśmiechem kochającej córki tuliła się do starszej kobiety – jednej z bohaterek Powstania Warszawskiego.
Celami ataku rosyjskiej agentury jest m.in. NATO, jego bazy w Polsce, sojusz Polski z USA. Gdyby głosić te tezy wprost, nie znalazłyby one dużego oddźwięku. Na szczęście dla Rosji istnieją Żydzi, a część z nich autentycznie atakuje Polaków.
Od mniej więcej 15 lat działacze PZPN robią wszystko, aby piłka nożna nie była sportem powszechnym. Gdy współtworzyłem „Błyskawicę” Lucień w 1999 r., to koszty funkcjonowania amatorskiego klubu były minimalne. Wystarczyło mieć kilkunastu zapaleńców, stroje, jako takie boisko i już można się było bawić. Koszt meczu to w sumie około 200 zł, bo tyle brał jeden sędzia za pogwizdanie. Jak przyjeżdżał, do pomocy brał osoby z drużyny.
„Ból i wstyd” wyraziła Stolica Apostolska po raporcie ws. pedofilii w Kościele w stanie Pensylwania. Dane, które ujawniono, są wstrząsające. W ciągu siedemdziesięciu lat tylko w tym stanie ofiarą trzystu kapłanów-przestępców seksualnych padło tysiąc dzieci.
W Polsce trwa wielki spór między obozem patriotycznym a kosmopolitycznym. Ci drudzy oskarżają obóz patriotyczny (niepodległościowy) o ograniczanie pojęcia polskości tylko do „etnos”. Nic bardziej mylnego.
Polska jest zwolennikiem silnej Unii Europejskiej. Mając stare tradycje demokratyczne i obywatelskie oraz pamięć unii polsko-litewskiej, lepiej niż unijny mainstream rozumie zagrożenia mogące prowadzić do upadku tego typu organizmów. To doświadczenie dzieli z innymi krajami Europy Środkowej, mającymi w pamięci unie austro-węgierską, czesko-słowacką i jugosłowiańską, które upadły.
Dzisiaj w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown (USA) rozpoczyna się V Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie. W obu tych krajach bardzo aktywnie działa około 30 klubów „GP” skupiających Polaków, którzy zdecydowali, że swoją pracę, energię i chęć działania dla dobra Polski realizują w klubach „GP”. Należy pamiętać, że w największych miastach w USA mieszka blisko 10 mln osób pochodzenia polskiego. Takiego potencjału nie wolno zmarnować.
Uroczyste obchody świąt Wojska Polskiego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pokazały, że Polacy chcą być wolni i niepodlegli. Sierpień jest szczególnym miesiącem w historii Polski. Ci, którzy chcą wiedzieć dlaczego, odsyłam do piosenki Janka Pietrzaka „Polskie sierpnie”. Tam jest kwintesencja wydarzeń, z których wykuwała się Niepodległa. Świętowaliśmy Dzień Wojska Polskiego, który przypada w rocznicę Cudu nad Wisłą, kiedy to armia polska pokonała bolszewików.