Rozumieją to członkowie klubów, organizując spotkania ze znakomitymi gośćmi, którzy tłumaczą, na czym polegają zmiany, które teraz zachodzą w Polsce. To buduje jedność Polonii, którą zawsze starano się skłócić. Przez ostatnie dziesięciolecia to się udawało. Teraz Polacy mieszkający poza granicami kraju powiedzieli „dość” i błyskawicznie wskazują tych, którzy działali przeciwko Polsce. Takie spotkanie jak to w Doylestown jest okazją do zastanowienia się, w jakim kierunku powinna iść dalsza praca członków klubów i z kim należy budować siłę Polonii, tak żeby stała się pełnoprawnym uczestnikiem życia politycznego w USA. Rozumieją to uczestnicy zjazdu w Doylestown.