Przez wieki nasz naród i Rzeczpospolitą tworzyli ludzie mający różne korzenie, jednak świadomie wybierający polskość. Tak było, tak jest, tak będzie. Ktokolwiek chce ograniczyć polską wspólnotę, źle czyni, krzywdzi ludzi, ale też brakuje mu zwykłego realizmu. Niezależnie od tego, z której strony sceny politycznej to robi. Mamy też do czynienia z sytuacją, kiedy niewątpliwie etniczni Polacy krytykują dobrą zmianę, alergicznie reagują na przypominanie historycznej wielkości Polski – czy w wymiarze terytorialnym, czy militarnym, czy ekspansywności naszej kultury. Często ci sami ludzie z definicji przyznają rację obcym! Tak było, gdy po Smoleńsku demonstracyjnie składano kwiaty na sowieckich grobach, tak jest i teraz, gdy jakiekolwiek wspomnienia o reparacjach ze strony Niemiec wywołują wściekłe odruchy. Czy tacy ludzie należą do świadomej wspólnoty narodu polskiego? O wiele bardziej od nich jest w tej wspólnocie polska biegaczka urodzona w Maroku, która godnie reprezentuje naszą Ojczyznę.
Ten jest z Ojczyzny mojej
W Polsce trwa wielki spór między obozem patriotycznym a kosmopolitycznym. Ci drudzy oskarżają obóz patriotyczny (niepodległościowy) o ograniczanie pojęcia polskości tylko do „etnos”. Nic bardziej mylnego.