Szanujmy harcowników
Tacy ludzie, często drażniący w normalnych czasach, w chwilach przełomowych są nie do zastąpienia.
Tacy ludzie, często drażniący w normalnych czasach, w chwilach przełomowych są nie do zastąpienia.
W sprawie działań Komisji Nadzoru Finansowego w latach 2011–2018 powinna powstać sejmowa komisja śledcza. Ostatnie informacje wskazują, że skala patologii w tej instytucji od lat jest ogromna.
Jak poinformował w wywiadzie radiowym mister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian, służby francuskie podejrzewają Rosję o rozprzestrzenianie fałszywych wiadomości w mediach społecznościowych z zamiarem zaostrzenia protestów „żółtych kamizelek” i wywołania zamieszek we Francji. Na tego typu związki wskazuje również prasa brytyjska. To bardzo możliwe.
Decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego wstrzymująca dekomunizację warszawskich ulic i likwidująca m.in. al. Lecha Kaczyńskiego wyjaśniła parę spraw. Po pierwsze, bez zdecydowania i absolutnego potępienia komunizmu oraz związanych z nim zdrajców, także w polskich szkołach, nie ruszymy dalej. Takie decyzje będą się powtarzały, a na ich końcu będzie likwidacja kolejnych pomników żołnierzy niezłomnych, ks. Jerzego Popiełuszki i innych antykomunistycznych bohaterów.
Polskę atakuje horda maszyn narracyjnych. Wspólnie brzmiący głos wszystkich, których interesy w naszym kraju zostały przerwane albo zagrożone. Krzyczą kolonizujący nas Niemcy i ich wspólnicy ze Starej Europy, atakują Żydzi i Izraelici, Rosjanie i środowiska LGBT. Europejska lewica, instytucje unijne, wewnętrzna opozycja i uzależniona od obcych interesów sfera medialna. Czy jest jeszcze na tym globie ktoś, kto nas nie pouczał? Stacja telewizyjna własną inscenizacją dewastuje wizerunek Polski na całym świecie w czasie wielkiego kryzysu międzynarodowego. Dalej ma koncesję. Czy wafelki w swastykę układał nazista czy wynajęty inscenizator amator? Bo jak to było? Naziści ukryli się głęboko w lesie i pozwolili się filmować? Logiczne.
Warto zastanowić się, jakie są relacje Polski i Unii Europejskiej po ostatnim kompromisie w sprawie Sądu Najwyższego, a przed kluczowymi dla przyszłości UE wydarzeniami. Te kluczowe wydarzenia to: brexit, wybory europejskie, a w ich wyniku ukonstytuowanie się nowego Parlamentu Europejskiego i (częściowo) nowej Komisji Europejskiej, i wreszcie prace nad budżetem UE 2021–2026.
Emmanuel Macron wpadł na pomysł wielkiej kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, która miała podzielić Europę na dwa obozy: obóz postępu, właśnie z francuskim prezydentem na czele, i obóz populistów, skupiający wszelką „reakcję”, na której czoło nominowano premiera Węgier Viktora Orbána.
Wybór Annegret Kramp-Karrenbauer, protegowanej Angeli Merkel, sekretarz generalnej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), na przewodniczącą tej partii ma złagodzić i rozciągnąć w czasie proces odchodzenia Angeli Merkel z polityki. Pani kanclerz chce dotrwać do końca kadencji, tzn. do 2021 r. Od Annegret Kramp-Karrenbauer powszechnie oczekuje się poparcia dla tej koncepcji.
Zwyczajna opowieść ludzi Solidarności. Najpierw ta z 1970 r., z czasów podstawówki w Słupsku, gdy jej 13-letnia koleżanka ginie po tym, jak milicjant uderzył ją pałką w głowę. Dyrekcja szkoły mówi, że to wypadek, ale uczennica Jolanta Joachimiak protestuje – i ma problemy. Także wtedy, gdy podważa autorytet nauczyciela, który opowiada, jak żołnierze radzieccy pomagali Powstaniu Warszawskiemu.
Rosja kolejny raz siłą zmienia granice w Europie. Tym razem morskie. Kiedy na początku lat 90. upadało Imperium Zła, w zasadzie od razu towarzyszył temu firmowy znak Sowietów. Zniszczenie, śmierć i terror...
Od trzech lat tydzień bez celebryty, który ogłasza, iż boi się wyjść na ulicę, albo drży o przyszłość Polski pętanej więzami faszyzmu, albo – jeszcze lepiej – nie spodziewał się, iż dożyje czasu powrotu PRL (to kwestie starszych), to tydzień stracony. Być może należy sporządzić rejestr wszystkich okropieństw, zniewoleń, o jakich prawią lokalne znane twarze.
Nowoczesna znika ze sceny politycznej, choć zapewne jej wchłonięcie przez PO zajmie trochę czasu. Od dawna była przystawką Platformy, a teraz jest po prostu przez nią konsumowana.
Mógłbym przeprosić za truizm w tytule, ale w Polsce to ciągle nowość lub co najmniej cykliczne zaskoczenie. Nasza ideowa naiwność nieustannie zderza się z cynizmem politycznym ze strony wrogów i przyjaciół. Daleki jestem od buńczucznych teoretyków, którzy postulują, aby Polska dumnie szła przez świat z własną suwerennością i nie godziła się na żadne kompromisy. Nigdy coś podobnego w historii Polski nie miało miejsca, zawsze musieliśmy szukać sojuszy, a także strategicznego wycofania się na upatrzone pozycje.
W polityce najłatwiej popełnić samobójstwo, dbając o czystość linii w sytuacji, gdy nie posiada się monopolu na przekaz. Propaganda sukcesu cieszyć się może pełnym powodzeniem, dopóki nie ma wahań koniunktury lub kryzysów politycznych. Jeśli zaczynają się kłopoty, ludzie szukają czegoś więcej niż zapewnień, jak jest dobrze i jakie sukcesy osiągamy.
Studenci zatrzymani na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie w trakcie nagrywania etiudy filmowej szczęśliwie wrócili do domów. Miałem okazję na bieżąco śledzić wydarzenia, o których stało się w Polsce głośno, poprzez stały kontakt z rzeczonymi i tymi, którzy tam na miejscu starali się im pomóc. I po raz ostatni chcę też w tej sprawie zabrać głos. Skala zakłamania rzeczywistości i wyimaginowanych dywagacji w kontekście tego, co naprawdę wydarzyło się we Lwowie, jest przerażająca. A przecież rzetelność dziennikarska nakazuje jako priorytet położyć akcent na obiektywny przekaz.
W małej mołdawskiej miejscowości Komrat, szumnie zwanej stolicą Gagauzji, władze postanowiły zamienić nazwę głównej ulicy – z Lenina na Topala. Cóż może nas obchodzić ten niewielki narodek? Ano Gagauzowie świata poza Rosją nie widzą. Wielokrotnie przekonywali mnie, że Polacy niesłusznie są niechętni Moskwie i Putinowi, skoro uosabiają oni to, co najlepsze: „Sowiecki sojuz”, wielkosłowiańskie marzenia i obóz socjalistyczny.
Od dawna pojawiały się doniesienia wskazujące na patologie panujące w siedzibie Komisji Nadzoru Finansowego. Wszystko rozbijało się jednak o dowody, na których zgromadzeniu nie zależało organom ścigania. Prokuratura i służby specjalne przez lata wręcz lekceważyły sygnały o układzie panującym w komisji. Czyżby obawiały się zainterweniować? A może ktoś zakazał zajmować się tą instytucją? To tylko dwa z wielu pytań, które nasuwają się w związku z ostatnimi działaniami organów ścigania.
Odbył się pogrzeb George’a Herberta Walkera Busha, 41. prezydenta USA – i ojca 43. prezydenta. My, Polacy, zapamiętamy go jako polityka, który zarówno jako wiceprezydent u Ronalda Regana, jak i później jako główny lokator Białego Domu prowadził politykę oporu wobec imperialnych zakusów Rosji, wspierał też jesień ludów, czyli emancypację narodów w naszym regionie Europy. Zmarł siedem miesięcy po swojej żonie Barbarze.