Trudno oprzeć się wrażeniu, że sprawa jest bardzo poważna, a zatrzymanie dwóch byłych przewodniczących KNF to tylko wierzchołek góry lodowej. W końcu skoro miało dochodzić do nieprawidłowości w sprawie SKOK Wołomin, to czy przy decyzjach dotyczących innych nadzorowanych podmiotów również nie dopuszczano się przestępstw? A przecież chodzi o rynek finansowy i miliardy złotych. Dlatego aby odbudować zaufanie do KNF i poprawić nadszarpnięty wizerunek, potrzebne jest wycięcie patologii w urzędzie do kości. Oby starczyło determinacji.