Reset w głowach
Każdy, kto używa komputera, zna to uczucie, gdy maszyna zaczyna szwankować i pozostaje jedynie nacisnąć przycisk „reset”.
Każdy, kto używa komputera, zna to uczucie, gdy maszyna zaczyna szwankować i pozostaje jedynie nacisnąć przycisk „reset”.
Okazuje się, że największymi „nieświadomymi sojusznikami Putina” są w Polsce nie środowiska skrajnie nacjonalistyczne, nie postkomunistyczna lewica, ale najtwardsi liberałowie. I nie trzeba tu nawet cytować guru twardych liberałów, Janusza Korwin-Mikkego. Wystarczy spojrzeć, co piszą inni komentatorzy, dla których najważniejsza jest „absolutna wolność”, zazwyczaj przede wszystkim ich.
Tak Herbert G. Wells nazwał w 1920 r. ówczesnego mieszkańca byłej carskiej rezydencji, małego, łysawego człowieczka ziejącego nienawiścią do świata, któremu chciał ponieść żagiew rewolucji po trupie „pańskiej Polszy”. Gdyby słynny angielski pisarz mógł użyć swego „Wehikułu czasu”, pewnie by się zdziwił, widząc dziś wcielenie tej samej nienawiści w obecnym – też łysawym i nędznego wzrostu – lokatorze Kremla.
Cyprian Kamil Norwid pisze: „Cała tajemnica postępu ludzkości zależy na tym, aby coraz więcej stanowczo, przez wcielenie dobra i rozjaśnianie prawd, broń największa, jedyna, ostateczna, to jest męczeństwo, uniepotrzebniało się na ziemi”. To samo można powiedzieć o cierpieniu.
Wygląda na to, że – jako boczny front rosyjskiej agresji na Ukrainę – toczy się także wojna informacyjna, prowadzona między innymi przeciwko przyjaźni polsko-węgierskiej.
Dzisiaj do Polski przyjeżdża prezydent USA Joe Biden, a na sobotę zaplanowano spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. Tematami spotkania mają być sankcje przeciwko Rosji, pomoc humanitarna oraz „inne wyzwania związane z konfliktem”. Jak zapowiada szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau, Biden „wygłosi ważne przemówienie do polskiej opinii publicznej, ale także bez wątpienia do światowej opinii publicznej”.
Pierwszy mecz w roli selekcjonera polskich piłkarzy wypadł dla Czesława Michniewicza dość przeciętnie. Biało-czerwoni na kilka dni przed walką o awans na mundial ze Szwedami zaprezentowali się słabo w spotkaniu towarzyskim ze Szkocją. Szczęśliwie zakończyło się remisem, ale w finale baraży nie możemy liczyć tylko na szczęście.
Rosjanie, rozpoczynając wojnę z Ukrainą, w ogóle nie zrozumieli, czym jest dzisiejsza Ukraina. Amia rosyjska, mimo swej potęgi, nie jest w stanie zająć Ukrainy ani nawet opanować dużych miast, nie jest w stanie złamać oporu ukraińskiej armii, ponieważ walczy nie tylko z dużym krajem i z dużym narodem, ale przede wszystkim z całym narodem, który stał się jedną wielką armią.
Jednym z najbardziej kluczowych elementów oceny przyszłości energetyki na Starym Kontynencie jest potencjalny wpływ Kataru na europejski sektor energetyczny i zwiększenie przez to jego bezpieczeństwa. Ponieważ Unia Europejska w wyniku agresji Moskwy na Kijów koncentruje się na zmniejszeniu swojej zależności od rosyjskich dostaw ropy i gazu, Katar – wraz z krajami takimi jak Azerbejdżan i Turcja – staje się jednym z nowych strategicznych dostawców energii w Europie.
Zdaję sobie sprawę, że społeczeństwa cenią sobie święty spokój. Dlatego nie dziwi mnie, że są ludzie zaniepokojeni napięciami między Polską a Rosją oraz agresją rosyjskich mediów i polityków wobec naszego kraju. Traumy starszych pokoleń Polek i Polaków mają swoje przyczyny.
Analiza kierunków rosyjskiej wojny informacyjnej z jednej strony ukazuje obraz czasami wręcz panicznych obaw Moskwy, z drugiej mapę ichniejszej agentury wpływu w Polsce.
Jasne, ciężko dziś o bardziej zniszczone znaczeniowo słowo niż faszyzm. Wypłukane z treści, używane tylko jako polityczna pałka, którą można okładać przeciwników.
„Zdolna jestem niesłychanie \ Najpiękniejsze mam ubranie \ Jak coś powiem, to już powiem…” – kiedy Jan Brzechwa pisał wiersz „Samochwała”, nie mógł sądzić, że portretuje jednego z liderów dzisiejszej opozycji. Rafał Trzaskowski na ostatniej konferencji wystąpił z Jerzym Owsiakiem i ukraińskim ambasadorem w Polsce Andrijem Deszczycą. „Występ” prezydenta stolicy stał się dlań okazją do wystawienia laurki WOŚP i warszawskim urzędnikom, w tym samemu sobie.
Wydalenie z Polski pracowników rosyjskiego wywiadu udających dyplomatów to bardzo ważny ruch w ograniczaniu działalności tych służb nad Wisłą. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinna jednak iść za ciosem i zacząć masowe aresztowania osób, które przekazywały Rosjanom informacje.
Oleksandr obudził się tuż przed czwartą rano. Chwilę poleżał nieruchomo, po czym wsunął głowę w czeluść śpiwora, aby podświetlić tarczę zegarka noszonego na lewym nadgarstku. Była dokładnie godz. 3.57, a on powinien wypoczywać jeszcze minimum trzy kwadranse, jednak coś bliżej nieokreślonego przerwało jego sen.
Konflikt na Ukrainie na razie nie wyszedł poza granice tego kraju, niemniej wiele wskazuje na jego umiędzynarodowienie. Najczęściej podejmowana narracja dotyczy projektu odbudowy przez Putina wpływów Związku Sowieckiego czy tworzenia Świętej Rusi, państwa jednoczącego wszystkie regiony, gdzie używana jest cyrylica i można usłyszeć język rosyjski. Gdyby sprowadzał się tylko do tego – zagrożone byłyby przede wszystkim Ukraina, kraje Kaukazu czy państwa bałtyckie. Takie państwa jak Polska czy Rumunia, teoretycznie, pod parasolem NATO, mogłyby czuć się bezpieczne. Czy wojna na Ukrainie to konflikt lokalny, czy grozi nam globalna konfrontacja – może okazać się już niebawem.
Jest taki kraj w Europie, który wciąż robi interesy z Rosją i blokuje tę najbardziej dla niej bolesną część sankcji. Jest taki kraj w Europie, który wymusił na całym kontynencie uznanie wyższości swego interesu, uzależniającego wszystkich od rosyjskiego gazu i kaprysów Moskwy.
Postawy papieża Franciszka wobec agresji rosyjskiej na Ukrainę nie da się obronić. Skoro już nawet zwierzchnik polskiej Cerkwi Sawa (dotąd mający świetne relacje z Moskwą) i Gerhard Schröder skrytykowali wprost rosyjski reżim, a papież nie, to jest tu coś nie tak. A ostatnio jeszcze papież niejako próbował odwrócić uwagę od Ukrainy, mówiąc: „Spójrzmy na wojny w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji”.