Sukces nie jest przypadkiem
Ostatnie dni i tygodnie to dla kibica sportowego niezwykły czas radości i dumy. Dawno nie było takiej sytuacji, żeby oczy całego sportowego świata koncentrowały się w tak dużym stopniu na naszych rodakach.
Ostatnie dni i tygodnie to dla kibica sportowego niezwykły czas radości i dumy. Dawno nie było takiej sytuacji, żeby oczy całego sportowego świata koncentrowały się w tak dużym stopniu na naszych rodakach.
„Wyborcza” opublikowała wywiad z Piotrem Pytlem, byłym szefem SKW za rządów PO-PSL, którym zawdzięcza stopień generała. Kadry PO reprezentują niski poziom intelektualny, ale tu warto zastanowić się też nad równowagą psychiczną. „Służby, w których byłem, to swego rodzaju zaraza i sporo tam kanalii” – ocenia swe środowisko.
Początkiem zwycięstwa wolnego świata w zimnej wojnie były słowa Ronalda Reagana, że chce ze Związkiem Sowieckim wygrać. Słuchano tego w szoku, bo szczytem marzeń polityków Zachodu było dotąd z Moskwą się dogadać, a komunizm zreformować. Wygrać?! Wariactwo!
6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych to około 1,3 biliona euro lub 1,5 biliona dolarów. Na tę kwotę składają się przede wszystkim straty demograficzne, czyli pieniądze, których nigdy nie mogli wypracować Polacy – zamordowani przez niemiecką armię w czasie II wojny światowej. Niemiecka machina wojenna działała na polecenie polityków, którzy zgodnie z wolą niemieckiego narodu wydali dyspozycję zlikwidowania polskiego narodu oraz polskiego państwa.
Wulgarny atak na profesora Roszkowskiego jest z jednej strony po prostu kolejną brutalną akcją polityczną utrzymującą nienawiść i pogardę w życiu publicznym, a z drugiej to także próba wepchnięcia młodych ludzi w eskalowanie nienawiści i brutalności.
Mam wrażenie, że polityka przestała być poezją. Stała się prosta i dosłowna jak pismo obrazkowe.
To, że raport o stratach polskich poniesionych z rąk Niemiec podczas II Wojny Światowej wywoła wściekłość u spadkobierców III Rzeszy było do przewidzenia, ale ważny jest duży oddźwięk w całym świecie, który ze zdumieniem dowiaduje się, że to nie Polacy pomagali „nazistom” mordować Żydów, ale sami byli mordowani przez owych nazistów, którzy okazali się być Niemcami!
Panuje dość powszechne przekonanie, że każdy ma własny, indywidualny pogląd na temat tego, czym jest szczęście. Zdają się to potwierdzać liczne definicje tego fenomenu. Jednak z faktu, że każdy przeżywa je po swojemu, wcale nie wynika, iż nie ma czegoś takiego, co filozofowie nazywają istotą szczęścia.
Gdy byłem nastolatkiem, pamiętam, jak starsi narzekali na młodzież. Teraz jestem w wieku owych narzekających i sam kręcę głową nad współczesną młodzieżą.
Nikt tak nie szkodzi sztuce jak artyści. Oczywiście można stosować zasadę o oderwaniu dzieła od twórcy - ba, bez tej zasady wielu z nas nie miałoby chyba w ogóle czego słuchać i czytać poza kilkoma słabymi, ale za to do bólu prawicowymi autorami - niemniej bywa to trudne.
To chyba ostatnia z osób, która była symbolem świata mojej (i kilku starszych pokoleń) młodości. Śmierć Elżbiety II wyznacza - w pewnym sensie - ostateczny koniec pewnego świata. Miał on swoje piękno, ale niekoniecznie trzeba po nim płakać.
W Polsce niepotrzebne są służby specjalne, żeby zidentyfikować antypolskie środowiska czy zwykłych zdrajców. Wystarczyło opublikować raport dotyczący reparacji wojennych od Niemiec i od razu okazało się, ilu mamy w Polsce obywateli o mentalności volksdeutscha. Na przykład na portalu NaTemat.pl Tomasza Lisa ukazał się artykuł pt. „Absolutna kompromitacja. Kaczyński chce reparacji za zbrodnie Polaków?”. Już sam tytuł przyprawia o mdłości, ale czytając dalej, można się dowiedzieć, że „Arkadiusz Mularczyk i Jarosław Kaczyński chcą pieniędzy za zbrodnie inspirowane przez nazistów, ale dokonane przez... Polaków”.
W tym miesiącu w dwóch bardzo ważnych krajach UE odbędą się wybory parlamentarne. W ten weekend w Szwecji, a w ostatnią niedzielę września we Włoszech. Wybory nad Tybrem są dla Europy politycznie ważniejsze niż te w Królestwie Szwecji - jednym z dwóch największych terytorialnie(!) państw Wspólnoty. Jednak rola Sztokholmu po napaści Rosji na naszego wschodniego sąsiada i szwedzkiego akcesu do NATO niewątpliwie na arenie międzynarodowej wzrosła.
Pytanie, czy o parszywcach w ogóle warto rozmawiać. W końcu na tym im zależy. Żeby ich prymitywne prowokacje, hejt i chamstwo znalazły jak najszersze audytorium. To, jak sami zostaną ocenieni, jest dla nich drugorzędne.
Wrzesień w tym roku obfituje w patriotyczne uroczystości. W ten weekend zostanie upamiętniony bł. Czesław Józwiak, jeden z pięciu wychowanków salezjańskich wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II w gronie męczenników II wojny światowej. Zostali zgilotynowani w Dreźnie 24 sierpnia 1942 r. Chociaż tworzyli grupę przyjaciół, zaangażowanych najpierw w salezjańskie oratorium w Poznaniu, po wybuchu wojny zaś w działalność w NOB, każdy z nich ma swoją historię życia.
Tomasz Grodzki, marszałek Senatu, twierdzi, że Polska, upominając się o reparacje od Niemiec, wypuściła dżina z butelki. Ciekawe, co to jest ten dżin? Czy to jest możliwość uzyskania przez Polskę pieniędzy? Czy to, że kanclerz Scholz będzie mówił o Polsce jeszcze gorzej, niż mówi, a Niemcy będą jeszcze bardziej nieprzyjazne, niż są?
Kraj, na którym wymusza się zmianę rządu, nie jest państwem suwerennym – te słowa Jarosława Kaczyńskiego z jednego z ostatnich spotkań z wyborcami są oczywistą oczywistością.
Coraz częściej media światowe i polskie spekulują o rychłej rezygnacji papieża Franciszka. Jeśli do tego dojdzie, mielibyśmy dwóch emerytowanych papieży, a kolejnego wybierałoby konklawe. Sytuacja bez precedensu w historii Kościoła powszechnego, ale cóż, zamieszanie zaczęło się, gdy niespodziewanie 9 lat temu Benedykt XVI zrezygnował, ale zachował tytuł papieża emeryta. Ciekawe, czy i Franciszek zachowa.