W ostatnim miesiącu miałem swój kalendarz wypełniony wieloma wydarzeniami, które bardzo podniosły mnie na duchu. Byłem na dwóch wspaniałych spotkaniach polskich patriotów – na Przystanku Niepodległość w Polanicy-Zdroju i na Nadzwyczajnym Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. Gościliśmy w Pile prezesa IPN dr. Karola Nawrockiego i red. Tadeusza Płużańskiego, ponadto wygłosiłem parę wykładów dla młodzieży i odbyłem kilka spotkań promujących moją nową książkę o abp. Antonim Baraniaku. Wszędzie spotykałem ludzi zatroskanych o Polskę, niezwykle aktywnych społecznie, a – co najważniejsze – młodzież, którą już niektórzy uznali za straconą, była chyba zainteresowana tym, co chciałem jej powiedzieć.
Może więc nie jest jeszcze tak źle, może po prostu w obecnej rzeczywistości trzeba kolejnej mobilizacji ludzi, którym zależy na tym, żeby Polska była Polską. Wierzę, że taka mobilizacja może przynieść dobre owoce. Zapraszam do włączania się w piękne inicjatywy, które są już w kalendarzu na październik i listopad. Jest ich naprawdę wiele, począwszy od tych planowanych przez Instytut Pamięci Narodowej, przez propozycję spotkań z dziennikarzami i historykami organizowanych przez kluby „Gazety Polskiej”, przygotowywanie paczek dla naszych rodaków na dawnych Kresach (tę akcję rozpoczną w najbliższych tygodniach środowiska kibicowskie i różne stowarzyszenia), po uroczystości pogrzebowe żołnierzy z Westerplatte (zaplanowane na 5 listopada) i Marsz Niepodległości.
Zatem wszystkie ręce na pokład! Obóz patriotyczny musi jeszcze raz przekonać do swoich racji malkontentów, ale przede wszystkim pokonać tych, którym losy Polski są obojętne i którzy realizują u nas politykę przymilania się do zagranicznych salonów.