Słowacja wysyła tam broń (np. haubice Zuzanna 2, ale większością dostaw Bratysława woli się nie chwalić), wspiera Ukrainę politycznie, pomaga uchodźcom. W zeszłym tygodniu minister spraw zagranicznych Słowacji Rastislav Kačer powiedział, że dla kolaborantów Putina ma jedno przesłanie: „Idi na ...j”. Napisał to po rosyjsku. W swoim wpisie wymienił m.in. premiera Węgier Viktora Orbána. Słowackie elity rządzące wiedzą, że jeżeli Rosji udałoby się zniszczyć porządek międzynarodowy, zagrożona byłaby niepodległość i integralność terytorialna Słowacji.