Mazowiecki
24 kwietnia 1994 roku Unia Demokratyczna połączyła się z Kongresem Liberalno-Demokratycznym. Na czele nowego ugrupowania – Unii Wolności – stanął Tadeusz Mazowiecki, wiceprzewodniczącym został Donald Tusk.
24 kwietnia 1994 roku Unia Demokratyczna połączyła się z Kongresem Liberalno-Demokratycznym. Na czele nowego ugrupowania – Unii Wolności – stanął Tadeusz Mazowiecki, wiceprzewodniczącym został Donald Tusk.
Murzyn w roli Mieszka I? Gdybyśmy takie dzieło wyprodukowali, z pewnością Netflix byłby zachwycony.
Kręgi Piekielne nie układają się wedle potocznych opinii na temat grzechów ciężkich i najcięższych.
Pani Holland na pewno stworzy taki obraz traktowania nachodźców przez polskie służby, że międzynarodowy aplauz nie umilknie długo.
W komentarzach pod elektronicznymi wydaniami moich artykułów poświęconych zagrożeniu ze strony Rosji Czytelnicy domagają się, bym nie zapominał o zagrożeniu niemieckim; kiedy piszę o jawnej już ostatnio wrogości Niemiec, inni mówią: A dlaczego nie pisze pan redaktor o Rosji? To znaczy – tak było, gdyż w większości nowszych tekstów dostosowałem się do tych życzeń, po prostu pisząc o dokonaniach i planach obu tych życzliwych nam sąsiadów łącznie, w czym pomaga znajomość ich przeszłości, niekiedy niezbyt odległej, a szczególnie tych okresów, gdy działali wspólnie na rzecz likwidacji państwa polskiego.
„Czy w związku z Fit for 55 nie warto postawić sobie pytania, na które odpowiedzi nie przesądzam: czy za 5, 10 lat będzie się nam opłacać członkostwo w Unii Europejskiej, zanim odpowiedzi na nie zmonopolizuje oligopol opłacanych euroentuzjastów i szurów wszelkiej maści?” – przed tym podwójnym dylematem postawiłem czytelników swojego Twittera w środę. Szybko okazało się, że nie byłem z tymi rozterkami odosobniony.
Ostatnia w kwietniu sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu nie mogła podobać się ojczyźnie Putina. Aktem „resocjalizacji” putinowskiej Rosji była debata na temat więźniów politycznych w tym kraju, w którym opozycja jest bardzo nieliczna, ale tym wyższe wyroki otrzymują ci, którzy podejmują się realnej działalności antyputinowskiej (w przeciwieństwie do medialnych „ustawek”). Byłem współautorem rezolucji będącej efektem owej debaty.
Dziesięć lat temu, w kwietniu 2013 r., na stadionie PGE Arena Gdańsk uroczyście otwarte zostało Muzeum Lechii Gdańsk. Pomysłodawcą i organizatorem tej placówki był Zbyszek Zalewski, który do dziś pełni funkcję jej kustosza. Włożył mnóstwo czasu i wysiłku w projektowanie koncepcji wystawy i w zdobywanie eksponatów związanych z historią gdańskiego klubu.
Nasze istnienie rozgrywa się przede wszystkim w teraźniejszości. Nie bylibyśmy jednak w stanie żyć bez wybiegania tęsknotami, oczekiwaniami i nadziejami w kierunku przyszłości. A jaka jest w naszym życiu rola przeszłości? Nie jest rzeczą pożądaną – do czego mają skłonność ludzie starsi – „karmienie się” tylko przeszłością.
Nie, nie będzie to wspomnienie z mojej bohaterskiej walki z komuną w solidarnościowym podziemiu, to zostawiam na zanudzanie pokolenia późnych wnuków, z góry wiedząc, że może jeden na tysiąc się tym zainteresuje. Że jestem nadmiernym optymistą? Cóż, krąży w necie taki mem, jak w jaskini młodziaki przy ognisku rozpytują dziadersa wydrapującego na ścianie samolot, samochody i wieżowce: „Dziadku, opowiedz nam, jak żyliście przed uratowaniem planety od katastrofy globalnego ocieplenia?”…
Po niesłychanym wręcz ataku na Jana Pawła II, kiedy to wykorzystano esbeckie fałszywki do próby zdyskredytowania największego autorytetu dla zdecydowanej większości Polaków, TVN dopuszcza się kolejnej napaści na godność Polaków.
W najbliższą niedzielę w Krakowie odbędzie się kolejne Forum Klubów „Gazety Polskiej”, tym razem z województwa małopolskiego. Poprzednie odbyły się w Busku-Zdroju i Wrocławiu i zgromadziły setki klubowiczów i wielu znamienitych gości.
Te słowa musiały wywołać reakcję. Wracając z podróży do Chin, prezydent Francji powiedział portalowi Politico i francuskiej gazecie „Les Echos”, że Europa nie powinna być zwolennikiem Stanów Zjednoczonych w przypadku konfliktu z Chinami o Tajwan. – Najgorsze byłoby myślenie, że my, Europejczycy, musimy być naśladowcami i dostosowywać się do amerykańskiego rytmu i chińskiej przesadnej reakcji – oświadczył Emmanuel Macron i dodał, że Europa „nie powinna dać się wciągnąć w nieporządek na świecie i kryzysy, które nie są nasze”. Przywódca Francji wywołał falę oburzenia po drugiej stronie Atlantyku na skutek apeli o „strategiczną autonomię” Europy i dwuznacznych wypowiedzi wobec Tajwanu.
Unia Europejska przyjęła decyzję o zakazaniu rejestrowania samochodów spalinowych po 2035 r. Ktoś może oczywiście powiedzieć, że do roku 2035 jeszcze daleko, ale w procesach gospodarczych 12 lat to wcale nie taki długi okres. A przecież ten zakaz to tylko pierwszy krok w całym szeregu zmian, które chce wprowadzać UE w związku z zieloną transformacją. I większość tych zmian ma tak samo radykalny charakter jak sprawa samochodów.
Kierowca furgonetki fundacji pro-life został skazany przez gorzowski sąd za informacje ostrzegające przed ideologią LGBT. Na banerach jego pojazdu widniały m.in. napisy: „Lobby LGBT chce uczyć dzieci masturbacji, wyrażania zgody na seks, pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu”.
Czasami pojawia się jeszcze tu i ówdzie twierdzenie, że Węgry Viktora Orbána wobec Rosji prowadzą politykę pragmatyczną, a Polska nie. Sugeruje to sam Orbán. Inni przedstawiciele węgierskiego obozu rządzącego też pozwalali sobie na pouczanie Polski.
Donald Tusk zwołuje pospolite ruszenie. W czerwcu chce demonstrować przeciwko drożyźnie. Na tej samej zasadzie można protestować przeciw chorobom czy niekomfortowej pogodzie. Na inflację przecież nie ma rady, wojna Putina dotyka wszystkie kraje Europy, a banki centralne dewaluują pieniądze już od ponad 50 lat.
Tak zły, że niebezpieczny dla żołnierzy. Zacina się, a zapiaszczony lub zabłocony całkiem przestaje działać. W dodatku podatny jest na korozję – ileż to artykułów opublikował portal Onet na temat polskiego karabinka Grot, jego rzekomej wadliwości i mnóstwa usterek?