O bohaterze i zbrodni mówi cały świat, również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dla naszej cywilizacji sytuacja jest jasna. Już od czasów starożytnej Grecji czci się w niej poległych bohaterów. W cywilizacji ruskiego miru nie ma żadnego szacunku do człowieka. Jej reprezentanci nawet nie rozumieją, że wypuszczając takie filmy, jeszcze bardziej podnoszą morale obrońców Ukrainy.
Myślą, że skutecznie sieją strach i nienawiść. Chcą, by nienawiść rosła i dokonywano na Rosjanach także zbrodni wojennych, tak by mogli przedstawiać się jako ofiary. Chcą, by Ukraińcy zaślepieni nienawiścią zaczęli popełniać błędy i stracili przewagę moralną, by ostatecznie wszyscy upadli na samo dno, jak Rosja. Ale to kolejna kompletnie szalona kalkulacja. Alienacja Rosji postępuje.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat