Mydlenie oczu
Polacy to naród, który kocha przyrodę. Jako społeczeństwo gremialnie też stajemy w obronie słabszych i krzywdzonych – zawsze gdy jest taka potrzeba. Chyba największym tego dowodem jest nasze zachowanie po wybuchu wojny na Ukrainie.
Polacy to naród, który kocha przyrodę. Jako społeczeństwo gremialnie też stajemy w obronie słabszych i krzywdzonych – zawsze gdy jest taka potrzeba. Chyba największym tego dowodem jest nasze zachowanie po wybuchu wojny na Ukrainie.
Przed wyborami prezydenckimi z 2008 r. w tym punkcie kampanii prawyborczej na czele partii sondaże pokazywały Rudy’ego Gulianiego i Hillary Clinton. Oboje odpadli z wyścigu. W 2012 r. w Partii Republikańskiej na czele sondaży tuż przed konwentyklami w Iowa był Newt Gingrich. Potem niewiele zdziałał. Historia amerykańskich prawyborów, przynajmniej tych ostatnich, mówi nam, że początkowi faworyci niekoniecznie muszą stanąć do ostatecznej rozgrywki o Biały Dom.
Natalia Janoszek to postać, która w mediach lansowała się na gwiazdę, co pozwoliło jej zbudować karierę w rodzimej rozrywce. Po mistrzowsku od strony PR-owej wykreowała opowieść o samej sobie. Naprawdę głośno zrobiło się o niej niedawno, po tym jak została zdemaskowana w programie „Dziennikarskie zero”. Krzysztof Stanowski prześwietlił celebrytkę i okazało się, że jej kariera opiera się na fikcji.
Jakiś czas temu wpadł mi w ręce pożółkły egzemplarz kierowanej wtedy przez Maurycego Mochnackiego „Gazety Polskiej” ze stycznia 1830 r. Uwagę naszych dziennikarskich antenatów w drugim miesiącu powstania listopadowego zaprzątały dwie kwestie: rozbudowa wojska i oczyszczanie Polski z rosyjskich wpływów i agentury.
Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował o podpisaniu przez Polskę kontraktu na dostawy pocisków rakietowych Hellfire. Staną się one uzbrojeniem śmigłowców wsparcia AW149 i docelowo uderzeniowych AH-64E Apache Guardian. To kolejny ważny krok w kierunku budowania potężnej i kompleksowo uzbrojonej armii.
To kolejny cios w reżim Putina i Łukaszenki. Mariusz Kamiński, szef MSWiA, wpisał na listę sankcji 365 obywateli Białorusi oraz kolejnych rosyjskich oligarchów i powiązane z nimi spółki.
To bardzo przewrotne pytanie, bo w Polsce mamy demokrację opartą na wyborcach, którzy już nieraz zaskoczyli polityków, często głosując wbrew przewidywaniom sondaży, a nawet najtęższych głów analityków. PiS będzie rządził, póki chcą tego wyborcy, chyba że ktoś „skręci” głosowanie i poda wyniki odbiegające od rzeczywistości.
Od kilku dni nie jest jasne, co się dzieje się z okrętem „Iwan Churs”. To jedna z najnowocześniejszych jednostek rosyjskiej floty, przeznaczona do zwiadu radioelektroniczego i walki elektronicznej. W zeszłym tygodniu wpłynęła na Morze Czarne przez cieśninę Bosfor.
„Uderz w stół, a nożyce się odezwą” – to stare polskie przysłowie odnosi się nie tylko do reakcji Tuska i towarzyszy na ustawę o komisji ds. rosyjskich wpływów, którą przyjął Sejm i podpisał prezydent RP, lecz także do reakcji Brukseli i Waszyngtonu.
Takie decyzje jak ta o powołaniu komisji ds. badania rosyjskich wpływów mają jeden pewny skutek. Opozycja ustawia się w jednym szeregu i zaczyna mówić jednym głosem. Nie ma już żadnych różnic ani niuansów. Wszyscy więc na wyścigi rzucili się krytykować ustawę i faktycznie bronić rosyjskich wpływów w polskiej polityce.
Kilka lat temu media rozkręciły wielką aferę. Jak krzyczały nagłówki i emocjonowali się reporterzy oraz goście w telewizyjnych studiach, Kościół jednoznacznie zaangażował się w kampanię wyborczą po stronie Prawa i Sprawiedliwości.
Trudno na gorąco wyjaśnić, czego byliśmy świadkami w minionym tygodniu. W wydarzeniach w obwodzie biełgorodzkim i wszystkim, co się z tą akcją wiąże, trwa wojna informacyjna, nie tylko w celach propagandowych, lecz także politycznych i wojskowych. Wiemy już jednak na pewno, że w ramach Sił Zbrojnych Ukrainy działają, i to dość skutecznie, formacje rosyjskie. Na razie mowa o dwu ugrupowaniach: Rosyjskim Korpusie Ochotniczym i Legionie Wolność Rosji.
W Alzacji, której stolicą jest Strasburg, najbardziej popularna potrawa to choucroute, czyli kiełbasa z kapustą.
Niedawno mieliśmy do czynienia z sytuacją, która nie tylko pokazuje to, jak manipulacyjną, zakłamaną i funkcyjną względem PO stacją jest TVN, lecz także to, za jakich idiotów ma ona swoich odbiorców.
Roman Giertych o Senacie myśli nie od wczoraj. Już w 2019 r. miał otrzymać propozycję startu z listy Koalicji Obywatelskiej w jednym z podwarszawskich okręgów, z której jednak ostatecznie nie skorzystał. Niemal równocześnie media obiegła informacja, że Giertych miałby zostać, z błogosławieństwem Donalda Tuska i dzięki namowom Michała Kamińskiego, kandydatem PSL. Ostatecznie były szef Młodzieży Wszechpolskiej nie wystartował wówczas do izby wyższej. Wygląda jednak na to, że co się odwlecze, to nie uciecze. Oczywiście dopóki nie mówimy o procesach sądowych i wyrokach.
Ostatnie dni na Białorusi obfitowały w szereg kluczowych z punktu widzenia Polski wydarzeń. Najpierw Mińsk i Moskwa poinformowały o podpisaniu strategicznych dokumentów w kwestii przerzucenia na Białoruś rosyjskiego atomu. Następnie rozpoczęto dostawy elementów tej broni.
Weekend spędziłem w polskim Cieszynie, robiąc wypady do Czech. W czeskich restauracjach pełno Polaków, a w sklepach po polskiej stronie pełno Czechów. Taksówkarz potwierdził medialne doniesienia, których skrzętnie unika liberalny mainstream – w Czechach jest znacznie drożej.
Państwowa komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022 za główne zadanie ma wyświetlenie i pokazanie opinii publicznej mechanizmów wpływania przez Rosję na procesy polityczno-gospodarcze w naszym kraju.