Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
31.05.2023 08:30

Stary chór, stara śpiewka

Takie decyzje jak ta o powołaniu komisji ds. badania rosyjskich wpływów mają jeden pewny skutek. Opozycja ustawia się w jednym szeregu i zaczyna mówić jednym głosem. Nie ma już żadnych różnic ani niuansów. Wszyscy więc na wyścigi rzucili się krytykować ustawę i faktycznie bronić rosyjskich wpływów w polskiej polityce.

Wykorzystują numery stare jak świat i zgrane od lat. Już nawet wypowiedział się promotor Andrzeja Dudy. Po tym, jak głos krytyczny wygłosił Adam Strzembosz, tylko czekać na Wandę Traczyk-Stawską i Jerzego Owsiaka. Potem jeszcze tylko koszulki z hasłem „Jestem ruskim agentem” oraz Maja Ostaszewska z obowiązkową kartką i będzie ostateczne moralne zwycięstwo. W konkursie na najostrzejszego demokratę wygrał Tomasz Lis, który zagroził Dudzie i Kaczyńskiemu komorą. Nie dodał jaką. Może to i lepiej. Im dłużej to obserwuję, tym większą mam pewność, że to wszystko ściema. Dotychczasowa działalność komisji wszelakich przyzwyczaiła nas do tego, że ich polityczne efekty nie są porywające. A czasem kończyło się farsą. Opozycja jednak wykorzystuje to prawo, by podbić frekwencję na marszu. Myśli, że to jej służy. Znowu jednak zmieniła się w blok, który broni tego, co Polacy odrzucili w 2015 r.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE