To znów postkomunistyczno-neoliberalna Polska
Minął rok i jeden dzień od parlamentarnych wyborów, które przyniosły pyrrusowe zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości. Przebiegały w atmosferze histerii i oskarżeń, po które tak chętnie sięgał Donald Tusk. Ważny był jeszcze jeden czynnik: społeczne zmęczenie kilkoma latami pandemii, inflacji, a później zbrojnej agresji Rosji na Ukrainę.