Hitler z gitarą byłby Che Guevarą
„Pomieniali chuligana na Luisa Corvalana. Gdie najdiom my taku blad, cztoby Lońku pomieniat?” – głosiła moskiewska czastuszka z 1976 r., gdy Rosja wydała Zachodowi chuligana, czyli Władimira Bukowskiego, za chilijskiego komunistę Luisa Corvalana. Zaś Lońka z wierszyka to Breżniew, którego za żadną bladź wymienić się nie dało i który nadal gnębił obywateli.