Murem za prof. Bralczykiem
Wybitny językoznawca prof. Jerzy Bralczyk w jednym z programów tłumaczył językowe zawiłości używania wobec zwierząt słów „zdechło” bądź „umarło”, tłumacząc, że historycznie adekwatne jest to pierwsze określenie.
Wybitny językoznawca prof. Jerzy Bralczyk w jednym z programów tłumaczył językowe zawiłości używania wobec zwierząt słów „zdechło” bądź „umarło”, tłumacząc, że historycznie adekwatne jest to pierwsze określenie.
Antykultura „woke”, której celem jest niepozostawienie kamienia na kamieniu cywilizacji łacińskiej, rozpycha się w Polsce.
Posłanka Lewicy Paulina Matysiak złożyła do swojego klubu pismo z odwołaniem od niedawnej decyzji o zawieszeniu.
Czasy są takie, że słychać głównie pesymistów. Optymiści zeszli do podziemia. A mnie się przypominają słowa Woltera. Gościa nie lubię, bo atakował Polskę i brał pieniądze od Rosji, a konkretnie od carycy Katarzyny, ale akurat miał rację, pisząc: „Optymizm to obłęd dowodzenia, że wszystko jest dobrze, kiedy nam dzieje się źle”.
Chyba większość z nas miała w klasie kolegę, który bez przerwy chwalił się, co to on widział, co zrobił, gdzie był i kogo zna. Tak silnie przekonywał do tego swoje otoczenie, że niekiedy sam zaczynał wierzyć w wytwory wyobraźni. Odpuszczał i pokazywał prawdziwe oblicze, gdy widział, że jego historyjki nie trafiły na podatny grunt. Skojarzyło mi się to z postawą Olafa Scholza względem Ukrainy.
Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, powinien natychmiast odwołać kierownictwo Żandarmerii Wojskowej. Wszystko przez znajdujące się w jednym z sejfów przy ul. Ostroroga w Warszawie (siedziba ŻW) dokumenty postępowania dyscyplinarnego mjr Edyty Korolczuk, wicekomendant żandarmerii.
Piotr Głuchowski nadal funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako dziennikarz w środowisku Agory, choć jego praktyki – o których wszyscy w „Gazecie Wyborczej” wiedzieli – zostały brutalnie zdemaskowane. Najpierw od spodu „wyjaśnił” go Krzysztof Stanowski, a ostatnio historię z manią stosowania manipulacji i przekłamań opisał liberalny wszak magazyn „Press”. I co? I nic.
W mediach PO coraz straszniej i coraz głupiej. Ostatnio namaściły one nowego bojownika walki z PiS-owskim reżimem, a okazała się nim 10-letnia Sara, biegająca z mikrofonem po Sejmie i robiąca tam za „dziennikarkę”. W jaki sposób przyczyniła się ona do walki z Kaczyńskim?
Kibice warszawskiej Legii w inaugurującym nowy sezon Ekstraklasy meczu zaprezentowali oprawę, która w dość kontrowersyjny sposób wyrażała stosunek do nielegalnej migracji. Całość wieńczył podpis „Refugees, welcome”, czyli „Witamy uchodźców”.
Filip Chajzer, były prowadzący „Dzień Dobry TVN”, postanowił zająć się w życiu czymś choć trochę mniej kompromitującym niż występowanie w owej stacji i ogłosił, że będzie walczył w Fame MMA.
Podczas wspólnych ćwiczeń Chin i Białorusi przy polskiej granicy opracowywane jest zajęcie lotnisk NATO. Warszawa milczy. Za naszą wschodnią granicą widzimy właśnie klęskę naszej polityki wobec Chin, polityki prowadzonej od czasów Bronisława Komorowskiego, niestety kontynuowanej przez PiS i prezydenta Andrzeja Dudę, a teraz przez koalicję 13 grudnia.
Litwa, Łotwa i Estonia wprowadziły zakaz wjazdu dla samochodów osobowych z białoruską rejestracją. Jeżeli ktoś już wcześniej wjechał takim samochodem na teren tych krajów i tam pozostał (na przykład zamieszkał), to do początku przyszłego roku ma czas na przerejestrowanie lub wyjechanie, w przeciwnym razie może stracić pojazd.
Felietony w Polsce pisze się coraz trudniej. Albo coraz łatwiej, zależy jak na to spojrzeć.
W październiku tego roku odbędą się wybory w ważnym - dla rywalizacji między Zachodem a Wschodem – kraju. Chodzi o Gruzję. Pod koniec 2023 roku Tbilisi otrzymało wreszcie status „kraju kandydującego” do Unii Europejskiej. Wreszcie – bo ten sam status już wcześniej otrzymały Ukraina i Mołdawia.
Te słowa wypowiedziane wobec polskich katolików kilkanaście miesięcy temu przez człowieka PO, który obecnie zasiada w rządzie, połączone z dziwnie wówczas brzmiącą groźbą, dźwięczą dziś ponurym echem. Gdy słyszeliśmy po raz pierwszy o „opiłowywaniu katolików”, wyglądało to na kiepski żart kogoś, kto nie panuje nad językiem. Brzmiało niesmacznie – i surrealistycznie.
Rząd na własne życzenie wpadł w ogromne tarapaty wizerunkowe – a przy okazji dewastuje praworządność, o którą tyle gardłowała KO w opozycji. Dwie głośne sprawy kręcą się wokół jednej persony.
Zawsze bawiła mnie wiara w przesądy. Bywają komiczne. Ponoć są ludzie, którzy uważają, że w ciąży nie obcina się włosów, bo przez strzyżenie, dziecku obcina się rozum. Albo że jak się kobieta w ciąży martwi, to dziecko będzie leworęczne. Wesele musi być zorganizowane w miesiącu z literką „r”. Można wymieniać bez liku.
Rosyjska propaganda i jej „pożyteczni idioci” promują narrację, zgodnie z którą Rosja wygrywa wojnę, a coraz bardziej wyczerpana Ukraina przegrywa. Zwykli Ukraińcy też są już zmęczeni nalotami, sytuacją gospodarczą, przerwami w dostawach prądu.