Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz
22.07.2024 11:52

Najdroższa ladacznica z TVN

Filip Chajzer, były prowadzący „Dzień Dobry TVN”, postanowił zająć się w życiu czymś choć trochę mniej kompromitującym niż występowanie w owej stacji i ogłosił, że będzie walczył w Fame MMA.

W czasie konferencji prasowej reklamującej walkę powiedział: „Czy boję się tej walki? Odpowiem ci, że nie, bo przy całym szacunku do tego chłopaka naprzeciwko mnie walka z nim to trochę jak paproch. Byłem ćpunem, waliłem kokę hardcorowo. W najtrudniejszym momencie co sześć minut, taki był interwał”.

Oczywiście podziwiam redaktora Filipa za to, że robił to tak rzadko. Gdybym ja miał prowadzić program w TVN, to musiałbym walić kokę co minutę. Co kierowało Chajzerem, że zdecydował się pracować w owej stacji? Tego nie wiem, jednak wskazówkę daje tu sam Chajzer, ogłaszając z dumą: „Piszą, że jestem sprzedajną k...wą… I to jest wielki merytoryczny błąd, bo ja jestem najdroższą w mieście sprzedajną k...wą”.

Z niecierpliwością czekam, aż podobne deklaracje złożą masowo pozostali dziennikarze TVN, tłumacząc, dlaczego wspierają interesy Niemiec i Rosji wbrew polskiej racji stanu. Najdroższa ladacznica to nie wstyd, to uznanie dla zawodowego warsztatu. Nie każda ladacznica może się tym pochwalić.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej