Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Piątek dniem bitwy o Trybunał Konstytucyjny. "Zapowiedzi koalicji rządzącej są testowaniem obywateli"

W piątek 18 września o godz. 17 przed Trybunałem Konstytucyjnym odbędzie się wielka manifestacja w obronie tej instytucji przed planowanym przez koalicję 13 grudnia siłowym przejęciem. – Nie możemy pozwolić, aby Donald Tusk podporządkował sobie ten organ. Każdy, komu leży na sercu dobro Polski, powinien tu być – apeluje Adam Borowski, szef warszawskiego klubu „GP”. – Zapowiedzi koalicji rządzącej dotyczące siłowego przejęcia TK są testowaniem obywateli. Od tego, jaka będzie reakcja społeczeństwa, zależą kolejne ich kroki – wskazuje prof. Mieczysław Ryba.

Premier Donald Tusk zapowiedział na tegorocznej edycji Campusu Polska Przyszłości, że jeszcze we wrześniu musi mieć swoich sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, jednocześnie sugerując, że do przejęcia organu wykorzystane zostaną służby mu podległe. W kolejnych tygodniach prominentni politycy koalicji 13 grudnia powtarzali te groźby. Użycie policji kilkukrotnie już zapowiedział nadzorujący ją minister Marcin Kierwiński. – Policja jest od tego, aby pilnować przestrzegania prawa. Jeżeli w Trybunale Konstytucyjnym będzie łamane prawo, to policja będzie interweniować – powiedział w czwartek na antenie Polskiego Radia szef MSWiA.

Wedle nieoficjalnych informacji ostateczny szturm na TK miałby nastąpić w najbliższych dniach, podczas wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych, gdzie głowa państwa będzie reprezentowała Polskę podczas debaty generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Oficjalnie wizyta ta potrwa od 20 do 23 września. Dodatkową motywacją dla rządzących ma być upływająca z dniem 18 września kadencja sędziego TK Justyna Piskorskiego i pojawiający się po niej wakat.

W związku z realnym zagrożeniem siłowego przejęcia tejże instytucji kluby „Gazety Polskiej” przy współpracy z innymi środowiskami organizują w piątek 18 września o godz. 17 wielką demonstrację w obronie TK. Odbędzie się ona na terenie przed instytucją, czyli w okolicach Al. Szucha w Warszawie. – To jest demonstracja wstępna. Zwołaliśmy ją spontanicznie i w krótkim czasie, gdyż istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że władza wykorzysta nieobecność pana prezydenta, który udaje się z wizytą do Stanów Zjednoczonych, do tego, aby siłowo zająć Trybunał Konstytucyjny. Tym samym spróbują nielegalnie zainstalować pana Berka i inne osoby, które ślubowania nie złożyły. Dużo większą manifestację będziemy przygotowywali w najbliższym czasie, ale ze szczegółami na razie się wstrzymam. Sytuacja jest dynamiczna i zależy od tego, do czego posunie się rząd Tuska – mówi „GPC” Adam Borowski, szef warszawskiego klubu „GP”.

– Trybunał Konstytucyjny jest trybunałem Polski, nas wszystkich, a nie Donalda Tuska. On na Campusie Polska mówił, że jeszcze we wrześniu musi mieć w TK swoich sędziów. To jest eufemizm, który oznacza brutalne wejście do tego organu przy użyciu siły. Nie możemy się na to zgodzić. Ta manifestacja ma pokazać, że nie zgadzamy się na to bezprawie – nie tylko wobec TK, ale wobec wszelkich naszych praw obywatelskich – dodał szef warszawskiego klubu „GP”. – Wszystkie ręce na pokład. Każdy, kto może, niech przyjedzie. Jeśli nie będzie to możliwe, to chociaż się za nas módlcie. Ale naprawdę każdy, komu na sercu leży dobro Polski, powinien tu być. Musimy wspomóc naszego prezydenta w walce o przywrócenie praworządności – zaapelował Adam Borowski.

[polecam:https://niezalezna.pl/petycje/dolacz-do-komitetu-obrony-trybunaly-konstytucyjnego-podpisz-apel]

Prof. Mieczysław Ryba: To testowanie obywateli

„Codzienna” skontaktowała się także z prof. Mieczysławem Rybą, aby poprosić go o komentarz. – Zapowiedzi koalicji rządzącej dotyczące siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego są testowaniem obywateli. Od tego, jaka będzie reakcja społeczeństwa, zależą kolejne jej kroki. Wkraczać teraz czy może później… Pamiętajmy, że bez TK Tusk jest ubezwłasnowolniony na kilku płaszczyznach. Chodzi np. o takie kwestie, jak wprowadzenie stanu wyjątkowego i zablokowanie wyborów. To prezydent ma w kompetencjach podejmowanie decyzji o stanie wyjątkowym. Gdyby to Rafał Trzaskowski był prezydentem, Tusk miałby o wiele większe pole manewru, a wybór Karola Nawrockiego je mocno zawęził. W związku z tym przejęcie Trybunału i próba manipulowania jego wyrokami są dla lidera KO bardzo ważne – powiedział nam prof. Ryba.

Odniósł się również do możliwego wykorzystania nieobecności prezydenta do przeprowadzenia ostatecznego ataku na ten organ konstytucyjny. – Kompromitacja, która nastąpiła w przypadku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, raczej nie powinna zachęcać do takich posunięć. Poza tym pamiętajmy, że Tusk boi się opinii zagranicznej. Jeżeli atak odbyłby się podczas wizyty prezydenta w USA, to jednak administracja amerykańska mogłaby jakoś na to zareagować. Ale z drugiej strony Donald Tusk walczy o przeżycie, więc wszystko jest możliwe – ocenił prof. Mieczysław Ryba.

Ten artykuł ukazał się w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie". Dziennik dostępny jest w wygodnej prenumeracie cyfrowej. Sprawdź ofertę prenumeraty cyfrowej TUTAJ » prenumerata.swsmedia.pl oraz pod numerem telefonu 605 900 002 lub 501 678 819.                              
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media