Blisko 4,5 mln zł publicznej pomocy przeznaczonej dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź trafiło do trzech firm związanych z Dziwiszowem na Dolnym Śląsku. Jak ustaliła Wirtualna Polska, jedną prowadzi mąż działaczki KO i wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anny Konieczyńskiej, druga należy do jej sąsiada, a trzecia do właściciela lokalnej telewizji współpracującej z samorządem.
Poważne wątpliwości dotyczą tego, czy wskazane nieruchomości rzeczywiście ucierpiały wskutek powodzi. Dostępne dane straży pożarnej, Wód Polskich oraz systemów satelitarnych nie potwierdziły ich zalania, choć przedstawiciele firm przekonują, że ponieśli szkody. Firma męża Konieczyńskiej otrzymała 200 tys. zł, natomiast całą procedurę przyznawania wsparcia kontroluje CBA. Czynności podjęły również resort rozwoju i prokuratura.
Dla neoTVP tematu nie ma
Jak się okazuje, temat, który wywołał skandal wśród opinii publicznej, nie znalazł się na szczególnie istotnym miejscu w głównym serwisie informacyjnym nielegalnie przejętej TVP Info.
W programie "19:30" sprawie zagarniętych milionów dla powodzian poświęcono niespełna minutę w połowie programu, a materiał zdominowała wypowiedź rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych, Jacka Dobrzyńskiego o działaniach Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
To jednak nie wszystko.
Prowadząca wydanie Joanna Dunikowska-Paź odczytała, że spośród trzech firm "jedna należy do męża byłej już polityczki Koalicji Obywatelskiej". Tyle tylko, że Anna Konieczyńska jest jedynie zawieszona w prawach członka partii, a nie wykluczona ze struktur.
Do zawieszenia Konieczyńskiej doszło w czerwcu 2026 r.
Europoseł KO, były prezydent Wrocławia, Bogdan Zdrojewski, stwierdził w rozmowie z wp.pl, że jest to dobre rozwiązanie.
„Gdy pojawiają się zarzuty, najlepiej od razu zawieszać. Nie przesądzać o winie, ale pokazywać, że jest się obiektywnym i ma się dobre intencje” - dodał.