Pod redakcją "Gazety Polskiej" od kilku dni trwa protest środowiska LGBT. W ramach śniadania zostali dziś poczęstowani kawą i jabłkami. Choć większość z protestujących skorzystała z poczęstunku, to byli też tacy, który obawiali się, że... jabłka są zatrute. Przedstawiciele redakcji szybko rozwiali ich wątpliwości.
Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz dementuje nieprawdziwe informacje o rzekomym wycofaniu tygodnika ze sprzedaży. W specjalnym komunikacie redaktor Sakiewicz informuje, że „nie ma żadnej klauzuli zabezpieczającej”, a gazeta cały czas jest do kupienia w kioskach i punktach z prasą.
W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką. Informacja została potwierdzona na Twitterze przez rzeczniczkę Empiku, Monikę Marianowicz. – Nasza akcja była wymierzona w cenzurę i prześladowania ludzi mających inne poglądy niż ideologia LGBT - powiedział dla portalu Niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".