Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, że próbowano umniejszać sukces Telewizji Republika w Dallas, podczas szczytu CPAC. "To świadczy o tym, jaka siła była tego sukcesu. To były piękne dni Republiki, kiedy cały świat biznesu, polityki, witał nas na scenie, witał nas przed prezydentem Polski, którego również zapowiedzieliśmy mówiąc o CPAC w Polsce" - podkreślił red. Sakiewicz.
Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" mówił też o ciągłych wezwaniach na przesłuchania do prokuratury.
"Ja tym prokuratorom i policjantom serdecznie współczuję, bo muszę przyznać, że czasem pozwalają sobie po cichu powiedzieć co myślą o tym, co muszą wykonywać. Ja pamiętam takie czasy, jeszcze stanu wojennego, gdzie bywali milicjanci, którzy poszli tam sądząc, że będą ścigać przestępców, a potem okazało się, że muszą moich kolegów wsadzać do więzienia. Oczywiście nie doszliśmy do tego momentu, nie można przesadzać, ale już wielu ma takie poczucie, że bierze udział w czymś, w czym nie chcieliby brać udziału"
- mówił Tomasz Sakiewicz.
Redaktor Sakiewicz opowiadał również o finansowaniu Telewizji Republika i niezbędnym wsparciu widzów.
Trwają uderzenia w konkretne źródła dochodu Republiki, konkretnych sponsorów i reklamodawców. To nieustanne zajmowanie dziesiątek prawników, którzy muszą nas reprezentować i pisać pisma. To powoduje, że mamy mniejsze wpływy i większe wydatki. Ta kontrola systemów łączności przez UKE, to trochę jak z czarnej komedii. Ja rozumiem, że mogą być przypadki, ale jak jest ich codziennie kilkanaście, to już nie są to przypadki. My praktycznie nie wychodzimy z pokoju narad z prawnikami
– podkreślił.