Ostatnie wykopaliska w Pompejach przyniosły wspomnienie gorących chwile kampanii wyborczej w cieniu wulkanu. Polityczne inskrypcje na ścianach, w domu przy Via de Nola, jednej z najdłuższych ulic w Pompejach – to starożytny odpowiednik dzisiejszych billboardów, plakatów, broszur i ulotek. Napisy odnoszą się do Aulusa Rustiusa Verusa, który aktywnie prowadził swą kampanię polityczną, obiecując wyborcom chleb w zamian za głosy.
System komunizmu i narodowego socjalizmu były tym samym złem, ale przed rokiem 39 Hitler mógłby być tylko uczniem Stalina, który już wtedy wymordował miliony ludzi. Na Festiwalu NNW odbyła się bardzo ważna debata JAK OPOWIADAĆ ŚWIATU O TOTALITARYZMACH? O milionach ofiar dwóch reżimów, o tym jak należy mówić, byśmy byli wysłuchani i dlaczego trzeba przekazywać wiedzę popartą emocjami rozmawiali: dr Réka Földváryné Kiss (prezes węgierskiego KPN), dr Marcin Zarzecki (prezes PFN), dr Karol Nawrocki (prezes IPN), Ganbaatar Adiya (dyplomata, były ambasador Mongolii w Polsce), dr Marek Mutor (prezes PEMC), kpt. Krzysztof Flizak (oficer armii USA, najmłodszy żołnierz armii Andersa). Debatę poprowadził redaktor Tomasz Łysiak.
Po roku 1945 niemiecki system sądownictwa w Republice Federalnej Niemiec wchodził często w fazę renazyfikacji, a nie denazyfikacji. Jeśli chodzi o okupację ziem polskich wcielonych do III Rzeszy Niemieckiej w czasie II wojny światowej niemiecki wymiar sprawiedliwości, niemieckie sądy, niewojskowe, powszechne, cywilne, wydały 30 000 wyroków śmierci, w tym aż 15 000, a więc połowa z nich została wydana na ziemiach polskich wcielonych do III Rzeszy. Warto dodać, że w czasie I wojny światowej takich wyroków śmierci było tylko 291, co pokazuje ogromną skalę antypolonizmu, antyslawizmu rodzącego się w międzywojennym świecie – mówił prezes IPN Karol Nawrocki na konferencji „Odpowiedzialność za działalność sądownictwa niemieckiego w okupowanej Polsce (1939-1945)”.