W zbiorach Archiwum IPN przechowywane są dokumenty wytworzone przez organy bezpieczeństwa III Rzeszy Niemieckiej, Związku Sowieckiego oraz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Dopełnieniem tych zbiorów są prywatne darowizny, które trafiają do Archiwum IPN niemal od początku jego działalności. Skala tego zjawiska sprawiła, że postanowiliśmy zainaugurować projekt, którego istotą jest zabezpieczenie i upowszechnienie zbiorów przechowywanych w domowych archiwach: dokumentów, fotografii, pamiątek dotyczących konkretnych ludzi, które pozwolą nam lepiej zrozumieć przeszłość. W wielu rodzinach zbiory te mają swoich kustoszy, są jednak i takie, w których takiej opieki brakuje. Zdarza się, że bezcenne archiwalia trafiają na śmietnik. Nie możemy pozwolić, aby takie pamiątki, a wraz z nimi historie ludzi, których dotyczą, zostały bezpowrotnie utracone. Dzięki projektowi Archiwum Pełne Pamięci w zbiorach IPN znalazły się tysiące bezcennych kolekcji z nieodległej historii Polski – pisze Marzena Kruk, dyrektor Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej
Prezydenta trafiły dwa pociski. Zabił go ten drugi roztrzaskując mu głowę. Krew Johna F. Kennedy’ego ochlapała limuzynę Lincoln, kierowcę, gubernatora Teksasu i jego żonę. Krwawe plamy pokryły słynny różowy kostium Jaqueline Kennedy, małżonki prezydenta. Nie pozwalała go z siebie zdjąć, krzycząc: „Niech oni zobaczą co zrobili!”. Aż do swej śmierci 30 lat później nie wyjaśniła, czy mówiąc „oni” miała na myśli konkretnych ludzi chcących zabić prezydenta, czy też jej słowa były krzykiem przerażonej kobiety obwiniającej świat o tragiczną śmierć męża.
Tylko raz w ciągu roku są otwierane krypty, gdzie spoczywają bracia i ojcowie zakonu paulinów Jasnej Góry - od XVII wieku. -Krypty są wyjątkowe. Odwiedzamy je z dwóch powodów. To z jednej strony nasza ciekawość, bo to co przez większość roku pozostaje zamknięte, podziemne, ciemne - zawsze wzbudza nie tylko dreszczyk emocji, ale i budzi naszą ciekawość. Drugi powód to to, aby wejść tutaj i przypomnieć sobie o naszej przemijalności, o tym że nasze mieszkanie jest w niebie, że tutaj jesteśmy tylko przejazdem na tym świecie - mówi nam o. Michał Bortnik, rzecznik prasowy Jasnej Góry, który oprowadza nas po tym wyjątkowym miejscu.