Wykopaliska w Petrze, pod słynnym Al-chazna, gdzie kręcono film „Indiana Jones i ostatnia krucjata” przyniosły zaskakujące efekty. Nie dość, że znaleziono grób ze szczątkami dwunastu osób – większość grobowców odkopana w tym miejscu była przeważnie pusta – to jeszcze badacze natknęli się na kielich przypominający do złudzenia Świętego Graala z tego filmu.
Badacze dokonali zaskakującego odkrycia na prehistorycznym cmentarzysku Panoría w hiszpańskiej Granadzie. Cmentarz składa się z co najmniej 19 grobów, z których dziewięć zostało odkopanych w latach 2015-2019. Wykopaliska prowadzone były przez grupę z Archaeometry z Uniwersytetu w Tybindze i GEA z Uniwersytetu w Granadzie. „Populacja Panoría wykazuje wyraźną nierównowagę płci na korzyść kobiet, z dwukrotnie większą liczbą kobiet niż mężczyzn” – napisali naukowcy w Scientific Reports.
26 września, w 80-ą rocznicę śmierci jednego z bohaterów tej historii, w Nacpolsku upamiętnieni zostaną dwaj Polacy, Kazimierz Szkop i Franciszek Antczak, zaangażowani w kilkumiesięczne ukrywanie Moszka Kupermana i Joska Lewina. Kazimierz Szkop został zgilotynowany z wyroku niemieckiego sądu w Królewcu 26 września 1944 roku. Franciszek Antczak trafił do KL Stutthof – Außenlager Pölitz, skąd nie wrócił. Wyjątkowość tej historii polega na tym, że jeden z ratowanych, Josek Lewin, przeżył wojnę, drugi prawdopodobnie w Buchenwaldzie doczekał wyzwolenia obozu. Jest to niezwykła sytuacja, gdyż najczęściej ratowani Żydzi ginęli wraz ze swymi wspomożycielami – w tym wypadku mamy do czynienia z uratowaniem przynajmniej jednego z nich.