Przełom
Od 11 listopada, kiedy pojawiła się kandydatura Andrzeja Dudy, nie ukrywałem, że jest to bardzo dobry kandydat, wybieralny, czyli taki, który może nawet pokonać Komorowskiego w drugiej turze,
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Od 11 listopada, kiedy pojawiła się kandydatura Andrzeja Dudy, nie ukrywałem, że jest to bardzo dobry kandydat, wybieralny, czyli taki, który może nawet pokonać Komorowskiego w drugiej turze,
Awantura o obecność Putina na uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu pokazuje, że nasz rząd, nawet kiedy chce zrobić coś przyzwoicie, musi to robić tak, jakby przyzwoite nie było.
Rozważanie wpływu sankcji na agresywność Moskwy nie ma sensu.
Kiedy Lech Kaczyński ostrzegał, że po rosyjskiej napaści na Gruzję może przyjść czas na Ukrainę, Bałtów, a potem na Polskę, uznawano to za czarnowidztwo i niepotrzebne zadrażnianie stosunków z Moskwą.
Jakieś niesamowite poruszenie wywołała wypowiedź papieża, że chrześcijanie nie muszą rozmnażać się jak króliki.
Od 1989 r. kształtował się nowy podział świata. Rozpad ZSRS nie przesądzał o kierunku tego podziału. Rosja nie zrezygnowała z mocarstwowych ambicji, a USA nie przestały być potęgą.
Absurdalne orzeczenia sądów w sprawie dziennikarzy zatrzymanych w Państwowej Komisji Wyborczej pokazują, że w Polsce nie ma jednego prawa dla wszystkich.
Kolejne rozgrywki rządów PO-PSL na różnych grupach społecznych przyzwyczaiły nas do tego, że posunięcia, które budzą silne kontrowersje, mogą ostatecznie przysłużyć się budowaniu wizerunku wła
Sąd uznał zatrzymanie dziennikarza telewizji Republika w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej za całkowicie bezzasadne.
Zaczęła się ostatnia prosta naszego wyścigu do zmian w Polsce. W maju mamy wybory prezydenckie, na jesieni parlamentarne. Wygranie jednych i drugich spowoduje, że będziemy żyć w innym kraju.
Panie i Panowie, rusza właśnie orszak czterech króli. Kacper, Melchior i Baltazar pogodzeni po latach z Herodem idą w tęczowej paradzie równości.
Ten rok będzie przełomowy – czy tego chcemy, czy nie.
Ta gazeta miała powstać tylko na miesiąc. Tak nam wróżono na rynku – sądzili, że dotrwamy do wyborów parlamentarnych w październiku 2011 r.
Wielokrotnie słyszałem, że nie jestem dobrym biznesmenem. Zamiast zarabiać pieniądze, wydaję je na jakieś rocznice smoleńskie, biuro klubów, produkcję filmów drugiego obiegu.
Dzisiaj podpalaczami Polski i burzycielami demokracji nie są ci, którzy domagają się praw obywatelskich, lecz ci, którzy obywatelom tych praw odmawiają.
Pełne buty przemówienie Władimira Putina pokazuje, że zupełnie oderwał się on od realiów współczesnego świata.
Te wybory wykazały, że zjednoczony obóz prawicy może wygrać w Polsce wybory. Może uzyskać nie tylko wynik najlepszy, ale przy odrobinie szczęścia może nawet rządzić.
W jakim kraju kwestionowanie oficjalnych wyników wyborów jest uważane za działalność antypaństwową? Gdzie na świecie nie da rady ustalić, dlaczego ludzie oddają głosy nieważne?