Polska Kompromitacja Wyborów
Kompromitowanie wiarygodności procesu wyborczego ma dwie istotne cechy: ułatwia fałszerstwa i zniechęca ludzi do głosowania.
Jeżeli Państwowej Komisji Wyborczej naprawdę zależałoby na porządnym systemie, to po prostu by on działał. Nie ma ona takich ograniczeń budżetowych jak prywatne firmy i właściwie zajmuje się tylko liczeniem głosów. Maniakalne pilnowanie wyborczej ciszy jest najlepszym dowodem na to, że ci panowie mają bardzo dużo czasu. W sprawach naprawdę poważnych, jak używanie środków publicznych do kampanii wyborczej – co PSL robi po prostu nagminnie – PKW nie chciała reagować. Nic też dziwnego, że nad nieudolnością, a nawet brzydko pachnącymi wyprawami do Moskwy członków tej firmy, władza roztaczała ochronny parasol.
Czy gdyby PKW funkcjonowała dobrze, wyniki wyborów byłyby przez ostatnie lata takie same? Jestem przekonany, że nie. I nie chodzi nawet o jakieś masowe fałszerstwa, ale o zezwolenie na niewielkie świństwa, które w skali kraju mają ogromne znaczenie. Obecna kompromitacja PKW to jedynie skumulowanie tych świństw.