To zależy dokładnie od nas
Podstawowym celem zjednoczonej prawicy w tych wyborach jest zdobycie takiej reprezentacji, by utrzymać samodzielne rządy. Tak czy inaczej oznacza to, że trzeba uzyskać większe poparcie niż w poprzednich wyborach.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Podstawowym celem zjednoczonej prawicy w tych wyborach jest zdobycie takiej reprezentacji, by utrzymać samodzielne rządy. Tak czy inaczej oznacza to, że trzeba uzyskać większe poparcie niż w poprzednich wyborach.
Kardynał Stefan Wyszyński był twórcą oblicza Kościoła, które poznałem w czasach młodości. Było to jeszcze przed pontyfikatem św. Jana Pawła II. Kościół prymasa Wyszyńskiego to z jednej strony Kościół walczący z komunizmem, walczący o przetrwanie, ale jednocześnie zwycięski, który nie tylko oparł się represjom totalitarnego państwa (sam ksiądz prymas był przez trzy lata internowany) i przetrwał potężny atak, lecz także obronił swoją tożsamość i tożsamość narodu.
Twierdzenie, że głosując na Konfederację, poszerza się poparcie dla prawej strony, jest jawnym kłamstwem.
Najszybszy wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej, trwający 4 lata wzrost zamożności ludzi na skalę niespotykaną wcześniej i radykalne ograniczenie deficytu budżetowego nazwano na Zachodzie polskim cudem gospodarczym.
Podpisana w Nowym Jorku przez prezydentów Polski Andrzeja Dudę i Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa deklaracja w sprawie pogłębienia współpracy militarnej obu państw ma zasadnicze znaczenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju, ale też całej wschodniej flanki Paktu Północnoatlantyckiego. Znamy już większość lokalizacji dla zwiększonej obecności wojsk amerykańskich i infrastruktury na polskim terytorium.
Po piątce Kaczyńskiego pewnie trudno było wymyślić równie wielki program, choćby ze względu na koszty. Tym bardziej że PiS chce spełnić inny wielki cel gospodarczy: zrównoważony budżet.
Podważanie przez Rosję oczywistych faktów, jak tego, że zawarła pakt z Hitlerem dotyczący podziału Europy, a wcześniej po cichu dogadywała się nawet w sprawie prześladowania Żydów, a wszystko to zostało zwieńczone zbrojną napaścią na Polskę, wynika z tego, że po II wojnie światowej Rosja została zaliczona do ofiar, a nie agresorów. Nieukarane zło mści się dzisiaj. Niemcy za swoje zbrodnie przynajmniej zapłaciły podziałem kraju i wieloletnią okupacją.
Czy mnie i mojej ekipie opłaca się Dobra Zmiana? W jednych sprawach tak, w innych nie.
Zakup amerykańskich myśliwców wielozadaniowych piątej generacji jest nie tylko decyzją polityczną, strategiczną, lecz także cywilizacyjną. Nie ma tej klasy maszyn masowo produkowanych, które Polska mogłaby bezpiecznie kupić. Jeśli zatem chcemy mieć najlepszy na świecie sprzęt, zdolny bronić naszego nieba, samolot F-35 był jedynym wyborem.
Od kilku dni trwa przedziwna kampania pomniejszania wagi przemówienia wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a, choć było ono nie mniej ważne niż przemówienia prezydentów Polski i Niemiec. To, o czym mówił, ma dziś kluczowe znaczenie dla sporu cywilizacyjnego, który przebiega w poprzek Polski, Europy, USA i całego zachodniego świata. Według Pence’a należy podziwiać Polaków za to, że w dążeniu do wolności potrafili oprzeć się na Bogu.
Uderzenie bolszewickie było decydujące. Hitler wiedział, że bez Sowietów nie da rady.
Spotkanie głów państw Warszawie, w tym prezydenta USA, z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej ma znaczenie historyczne. Tym razem naprawdę znaleźliśmy się w obozie zwycięzców. Cywilizowany świat musi uznać, że jako pierwsi przeciwstawiliśmy się Hitlerowi. Ciekawe, że wizytę w Polsce Donalda Trumpa solidarnie próbują zakłócić postkomuniści, liberałowie i narodowcy.
Nowa naklejka to przypomnienie Polakom o naszej godności i honorze. Nie trzeba być wierzącym, by czcić Maryję Królową Polski.
W najbliższą środę w tygodniku „Gazeta Polska” ukaże się nowa nalepka. Nie ujawniamy jej treści ani żadnej grafiki. Nie chcemy dawać łatwego pretekstu do zablokowania jej w sądzie. Jedyne, o czym zapewniamy, to to, że zło może być zdenerwowane jeszcze bardziej niż przy poprzedniej. Poprzednia miała być protestem przeciwko cenzurze, cenzurze narzucanej przez totalitarną ideologię wywodzącą się z korzeni marksistowskich.
Te wybory rozstrzygną nie tylko o kształcie Polski, lecz także mogą mieć zasadniczy wpływ na los Kościoła Katolickiego w Europie.
Jeszcze nigdy żadna akcja „Gazety Polskiej” nie zyskała tak ogromnego wsparcia czytelników. Bywało naprawdę różnie, a wiele rzeczy u nas publikowanych oceniano jako ocieranie się o granicę skrajnego ryzyka.
W 1920 r. Polska była na ustach całego cywilizowanego świata. Rajd bolszewików pod Warszawę mógł zmienić całkowicie historię Europy. Gdyby upadła Polska, Europę objęłaby czerwona zaraza, komuniści byli silni w Niemczech, we Francji i Włoszech. Wsparci zwycięskimi hordami z Rosji mogli opanować niemal cały kontynent. A nawet gdyby im się to nie udało, Europa spłynęłaby krwią. Polacy zatrzymali czerwoną rewolucję.
Stanowcze oświadczenia polskich biskupów w sprawie narzucania ideologii LGBT pokazują, że sprawy zaszły już bardzo daleko. Wszyscy katolicy czy ludzie innych wyznań, wierzący i niewierzący, muszą wybrać, w jakim chcą żyć świecie.