Rodzina, wolność, normalność
Usłyszeliśmy wczoraj przemówienie premiera napisane w reaganowskim stylu – świetne retorycznie, pełne szczegółów, w którym nie zabrakło żadnego z kluczowych dla przyszłości Polski zagadnień.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Usłyszeliśmy wczoraj przemówienie premiera napisane w reaganowskim stylu – świetne retorycznie, pełne szczegółów, w którym nie zabrakło żadnego z kluczowych dla przyszłości Polski zagadnień.
O względności istnienia demokracji w Polsce przekonaliśmy się w noc po wyborach. Kiedy wydawało się, że PiS zdobędzie Senat, zagrażała nam dyktatura siepaczy Kaczyńskiego wspieranych m.in. przez kluby „Gazety Polskiej” i paru innych zatwardziałych zwolenników zamordyzmu. Gdy okazało się, że jednak opozycja może mieć większość, demokracja wygrała tak bardzo, że jeden z posłów z radości przedstawił najnowszą wersję hymnu, ze zmienioną melodią i nieznanymi mu zwrotkami ze starej wersji.
Wiele rozpoczętych reform trzeba dokończyć. Naprawy szczególnie wymaga sądownictwo.
Dostajemy bardzo wiele zapytań o obchody Święta Niepodległości i co powinny tego dnia zrobić kluby „Gazety Polskiej”. Kluby z południowej Polski spotykają się w poniedziałek 11 listopada rano z naszymi przyjaciółmi z Węgier w Krakowie.
Od lat stawiam tezę, że polską polityką rządzą kolejne pokolenia. Generacja AK, Powstania Warszawskiego i Żołnierzy Wyklętych była dziedzicem pokolenia legionowego. Miała jednak swoje unikalne i tragiczne doświadczenie nabyte w walce i prześladowaniach zorganizowanych jej przez okupantów. Tworzenie świadomości pokolenia nie wiąże się z momentem urodzenia, lecz z okresem wchodzenia w wiek dojrzały, kiedy kształtują się poglądy dorosłego człowieka.
Kiedy w 2002 roku zaczynałem pisać bajki dla swoich córek, nie miałem żadnych planów ich publikowania. Potem jednak uzbierały się dwa tomiki. Zaczęły się sprzedawać. Pojawiły się przedruki w różnych gazetach, i to takich, do których daleko mi było poglądami, wreszcie zrobiono też z moich bajek małe słuchowiska radiowe. Ukazywały się nowe wydania, coraz bogaciej i coraz barwniej zdobione. Kiedy córki dorosły, bajek już nie pisałem. Wróciłem do tego zajęcia po latach, gdy moi synowie zaczęli zaglądać do książek. Stąd najnowszy tomik „Pociąg życia” – bajki dla Kostka i Mateuszka.
Opozycja dostała kolejny raz tęgie lanie przy wyborach do parlamentu. Do 2015 r. żadne ugrupowanie, nawet mające na jednej liście kilka partii, nie było w stanie rządzić samodzielnie. PiS wraz z koalicjantami zrobiło to w 2015 r., tak jak i obecnie. Wynik PiS był lepszy w tych wyborach od poprzedniego o 2 mln głosów, ale gorszy o kilkanaście senackich mandatów.
Człowiek buduje swój światopogląd pod wpływem autorytetów, z którymi ma realny kontakt.
Wybory pokazały, że spośród państw demokratycznych w Europie Polska ma najbardziej stabilny system polityczny. Polacy zagłosowali masowo, a ich wybór ma odzwierciedlenie w parlamencie. I choć PiS nie ma większości w Senacie, nie ma problemu ani z utworzeniem rządu, ani z terminem jego utworzenia.
Do Urzędowa w woj. lubelskim zaprosili nas we wtorek uparci mieszkańcy. Chcieli jeszcze przed wyborami założyć swój klub „Gazety Polskiej”. Szybko zrozumiałem, że znalazłem się tam nie przez przypadek. Odkryłem niezwykłą historię tego miasta.
Podstawowym celem zjednoczonej prawicy w tych wyborach jest zdobycie takiej reprezentacji, by utrzymać samodzielne rządy. Tak czy inaczej oznacza to, że trzeba uzyskać większe poparcie niż w poprzednich wyborach.
Kardynał Stefan Wyszyński był twórcą oblicza Kościoła, które poznałem w czasach młodości. Było to jeszcze przed pontyfikatem św. Jana Pawła II. Kościół prymasa Wyszyńskiego to z jednej strony Kościół walczący z komunizmem, walczący o przetrwanie, ale jednocześnie zwycięski, który nie tylko oparł się represjom totalitarnego państwa (sam ksiądz prymas był przez trzy lata internowany) i przetrwał potężny atak, lecz także obronił swoją tożsamość i tożsamość narodu.
Twierdzenie, że głosując na Konfederację, poszerza się poparcie dla prawej strony, jest jawnym kłamstwem.
Najszybszy wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej, trwający 4 lata wzrost zamożności ludzi na skalę niespotykaną wcześniej i radykalne ograniczenie deficytu budżetowego nazwano na Zachodzie polskim cudem gospodarczym.
Podpisana w Nowym Jorku przez prezydentów Polski Andrzeja Dudę i Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa deklaracja w sprawie pogłębienia współpracy militarnej obu państw ma zasadnicze znaczenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju, ale też całej wschodniej flanki Paktu Północnoatlantyckiego. Znamy już większość lokalizacji dla zwiększonej obecności wojsk amerykańskich i infrastruktury na polskim terytorium.
Po piątce Kaczyńskiego pewnie trudno było wymyślić równie wielki program, choćby ze względu na koszty. Tym bardziej że PiS chce spełnić inny wielki cel gospodarczy: zrównoważony budżet.
Piotruś niemal nie znał swojego ojca. Podobno kiedy chłopiec był bardzo mały, tatuś zachorował. Potem, jak tłumaczyła mu mama, poszedł do nieba. Chłopiec bardzo chciał go jeszcze kiedyś spotkać, ale jedyne, co przypominało mu tatę, to tylko zdjęcia sprzed wielu lat. Na zdjęciach tata był zawsze uśmiechnięty i radosny. Wyglądał, jakby miał z nich zaraz wyjść i pożartować sobie. Jednak zdjęcia pozostawały tylko zdjęciami. Mama kazała chłopcu modlić się za duszę taty i mówiła, że pewnie kiedyś się z nim spotkają. Tylko kiedy? Piotruś chciał teraz.