W latach 70., kiedy po raz pierwszy słuchałem Jego homilii, było wiadomo, że to człowiek, który zwyciężył. Historię Polski prymas Wyszyński naznaczył nie tylko bezpośrednio poprzez swoją postawę, „non possumus” wobec komunistycznej władzy, ale też tych, których ukształtował Kościół przez Niego prowadzony. „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei…” – w dniu inauguracji pontyfikatu usłyszeliśmy z ust Jana Pawła II. Kościół Wyszyńskiego ukształtował też ks. Jerzego Popiełuszkę. Bez Prymasa Tysiąclecia historia naszego regionu świata mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej.